Zamknij X
w zgięciu kolan
w nieprzyjaznym kokonie ludzkiego ciała
krzyczę spojrzeniem
w normach, nakazach i zakazach
przybita do krzyża codzienności
wśród miliardów komórek
w tęczówce oka
za uchem
w zgięciu kolan i łokci
jestem
wypełniam sobą szczelnie każdy centymetr
a może jest mnie tylko odrobina
schowana wstydliwie w fałdach
szarej chmury umysłu
krzyczę spojrzeniem
w normach, nakazach i zakazach
przybita do krzyża codzienności
wśród miliardów komórek
w tęczówce oka
za uchem
w zgięciu kolan i łokci
jestem
wypełniam sobą szczelnie każdy centymetr
a może jest mnie tylko odrobina
schowana wstydliwie w fałdach
szarej chmury umysłu
Średnia ocena: brak oceny
Dodaj komentarzDodaj komentarz
Czy widziałeś już Praga ale również Serwery. Ciekawe rzeczy znajdziesz na Życzenia urodzinowe lub Dmoz Pozycjonowanie oraz stronę sushi dostawy.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
1944
autor: GrevinneGwiazdozbiór
autor: the.ORozprawa
autor: Aneta WełnaKolejny raz
autor: Aneta WełnaCiemność.
autor: Aneta Wełna
Ostatnie komentarze
- the.O: Zapraszam...
- prestidigitator: oczywiście generalizuje (ale nie majtki) /hihi/...
- Dany: mów za siebie /hehe/...
- Dany: każdy wiersz o mamie jest piękny,Ty w ten włożyłaś tyle miło...
- prestidigitator: majtki spełniają swoja role, my niekoniecznie:)...
