Po. (nie PO)
kołyszę cię jeszcze
udami na wygasłych
węgielkach
oczy już nie płoną
i tylko mglistym spojrzeniem
patrzę jak opadasz
natchniony
z kącika ust mi spływa
kropla mleka gasząca
wstydliwy żar
nim obliżę wargi
wrócisz do swojego świata
a mi pozostanie
mdła cisza
i tak banalnie
twój zapach
udami na wygasłych
węgielkach
oczy już nie płoną
i tylko mglistym spojrzeniem
patrzę jak opadasz
natchniony
z kącika ust mi spływa
kropla mleka gasząca
wstydliwy żar
nim obliżę wargi
wrócisz do swojego świata
a mi pozostanie
mdła cisza
i tak banalnie
twój zapach
Średnia ocena: brak oceny
Dodaj komentarz Dodaj komentarz
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
cliq | Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Powrócę tam
autor: MaryJaneDaj mi siłę
autor: MaryJaneZła
autor: MaryJaneTerapia
autor: kabanosnie ma piwa
autor: unikat
Ostatnie komentarze