Zamknij X
***
kochałam fiołki
podawałeś na talerzu
zapach swoich dni
wplatałam
w gesty wczorajszego snu
każdy ruch
o porannej kawie
piłam niepokojąco
a gdy blade dni
zabrały mi
a gdy firanki
domagały się naszych ust
komody niewyspane
i pierzyna w truskawki
krzyczy co noc
sati zapewniałam
po brzebudzeniu
w sekund chwile
oblekam pajęczyną mą przestrzeń
podawałeś na talerzu
zapach swoich dni
wplatałam
w gesty wczorajszego snu
każdy ruch
o porannej kawie
piłam niepokojąco
a gdy blade dni
zabrały mi
a gdy firanki
domagały się naszych ust
komody niewyspane
i pierzyna w truskawki
krzyczy co noc
sati zapewniałam
po brzebudzeniu
w sekund chwile
oblekam pajęczyną mą przestrzeń
Średnia ocena: 5.00
Dodaj komentarz
GoThiC_GoTKa (Moderator) napisał:
mam wrażenie,że czegoś jest za dużo
ale ogólnie dobre wierszydło
pozdrawiam!
Dodaj komentarzmam wrażenie,że czegoś jest za dużo
ale ogólnie dobre wierszydło
pozdrawiam!
Czy widziałeś już drukarnia wrocław. Ciekawe rzeczy znajdziesz na Ulubione linki. Ciekawe rzeczy znajdziesz na pozycjonowanie stron poznań, zobacz też kredyty hipoteczne oraz gpw.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
poetyczna-apatyczna
autor: meteorana Cherubina
autor: kamertonka(Ran)power
autor: skazana_na_zycieSchadzka 2
autor: DevilkaPustka
autor: robson
Ostatnie komentarze
- szinda: ale za to Bóg Podziemi jest szczęśliwy gwarno tam u Niego ...
- Miśka:): czad...
- szinda: Panie Unikat to jest wiersz dedykowany Rejowi Czarlsowi ...
- Miśka:): nie sądzę...
- Miśka:): ja nie wszystko prze...
