Zamknij X
1939 rok
Ochydne ptaszyny,
zżucały kamienie,
Stropy przygniotły,
i tak głęboką niemoc.
Chłopiec ruin,
właśnie gryzł,
kawałek chleba,
gdy z dziobów,
ptaszyny wykrakały,
dźwięki rozproszonej czerwieni.
Chleb wydarty z dłoni. Ptaszyny zabrały dzieciństwo,
tym co się nie ugnęli,
stworzono,
karuzele podziemnych
zawirowań.
zżucały kamienie,
Stropy przygniotły,
i tak głęboką niemoc.
Chłopiec ruin,
właśnie gryzł,
kawałek chleba,
gdy z dziobów,
ptaszyny wykrakały,
dźwięki rozproszonej czerwieni.
Chleb wydarty z dłoni. Ptaszyny zabrały dzieciństwo,
tym co się nie ugnęli,
stworzono,
karuzele podziemnych
zawirowań.
Średnia ocena: brak oceny
Dodaj komentarzDodaj komentarz
Czy widziałeś już Nerwica, zobacz też Hotel Kraków lub Usługi Księgowe Warszawa, zobacz też gpw. Ciekawe rzeczy znajdziesz na Hotele Wrocław.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
odświeżyny
autor: kamertonkapoetyczna-apatyczna
autor: meteorana Cherubina
autor: kamertonka(Ran)power
autor: skazana_na_zycieSchadzka 2
autor: Devilka
Ostatnie komentarze
- włóczykij: Moim zdaniem dobry....
- szinda: ale za to Bóg Podziemi jest szczęśliwy gwarno tam u Niego ...
- Miśka:): czad...
- szinda: Panie Unikat to jest wiersz dedykowany Rejowi Czarlsowi ...
- Miśka:): nie sądzę...
