Zamknij X
bezdroża rozmyślań/głupoty/wyobraźni
moje rozmowy ze sobą polegają na tym
że siedzę na łóżku
przy zasłoniętych oknach
czasem jem truskawki
i rozsypuję szypułki po całym pokoju
a czasem
wymyślam sobie powody do cierpienia
na przykład
dlaczego by nie odciąć sobie ręki
zobaczyć
czemu żyły na rękach są niebieskie
wysuszyć mięso, sprzedać w antykwariacie
a za pieniądze
kupić sobie jeszcze truskawek
o, to na przykład
był przykład biznesplanu.
czasami podczas mojej kontemplacji
obłazi mnie kurz
wtedy wyobrażam sobie
hordy roztoczy w moich drogach oddechowych
więc wyjmuję husteczkę
i idę z nimi na wojnę
ale to zdarza się rzadko
ponieważ jestem leniwa
częściej celuję pestkami słonecznika
w siwe kołtuny na podłodze
moich wrogów wolę zwalczać odręcznie
zatem rozmowa jako taka się nie odbywa
no może kiedy
układam sobie scenariusz kłótni
to także bardzo ekscytujące zajęcie
wymagające głośnego
wczuwania się w obie role
a następnie martwego szlochania
chociaż nic się jeszcze
nie stało
jak widać
jest wiele powodów do cierpienia
a mafia truskawkowa pod moim blokiem
podnosi ceny
że siedzę na łóżku
przy zasłoniętych oknach
czasem jem truskawki
i rozsypuję szypułki po całym pokoju
a czasem
wymyślam sobie powody do cierpienia
na przykład
dlaczego by nie odciąć sobie ręki
zobaczyć
czemu żyły na rękach są niebieskie
wysuszyć mięso, sprzedać w antykwariacie
a za pieniądze
kupić sobie jeszcze truskawek
o, to na przykład
był przykład biznesplanu.
czasami podczas mojej kontemplacji
obłazi mnie kurz
wtedy wyobrażam sobie
hordy roztoczy w moich drogach oddechowych
więc wyjmuję husteczkę
i idę z nimi na wojnę
ale to zdarza się rzadko
ponieważ jestem leniwa
częściej celuję pestkami słonecznika
w siwe kołtuny na podłodze
moich wrogów wolę zwalczać odręcznie
zatem rozmowa jako taka się nie odbywa
no może kiedy
układam sobie scenariusz kłótni
to także bardzo ekscytujące zajęcie
wymagające głośnego
wczuwania się w obie role
a następnie martwego szlochania
chociaż nic się jeszcze
nie stało
jak widać
jest wiele powodów do cierpienia
a mafia truskawkowa pod moim blokiem
podnosi ceny
Średnia ocena: 6.00
Dodaj komentarz
Sara napisał:
Czy przebrnie?! Co za pytanie! :)
Świetny jest! Ja, jako ja scenariusze układam od tak! więc coś nas łączy. A ja kłótliwa bestia jestem, chociaż może trochę się ukrywam :P
nie wiem, jak Ty, ale ja niedługo po takim rozmyslaniu, mam napady głupawki; ostatnio np rzucałam oliwki z balkonu... i nikt nie wierzył, że jestem "czysta" :D
Czy przebrnie?! Co za pytanie! :)
Świetny jest! Ja, jako ja scenariusze układam od tak! więc coś nas łączy. A ja kłótliwa bestia jestem, chociaż może trochę się ukrywam :P
nie wiem, jak Ty, ale ja niedługo po takim rozmyslaniu, mam napady głupawki; ostatnio np rzucałam oliwki z balkonu... i nikt nie wierzył, że jestem "czysta" :D
niewdzieczna_kaczucha napisał:
baaardzo dziękuję za komentarz :) czasami też mam po takim rozmyślaniu napady... głupoty, szału, ryku :)
baaardzo dziękuję za komentarz :) czasami też mam po takim rozmyślaniu napady... głupoty, szału, ryku :)
malanizmus napisał:
nie ma przez co się przedzierać, czyta się dobrze, pochłania się następne słowa, uśmiecha się do wiersza, rzeczywiście o głupotach, ale fakt, że takie powstają często w naszych głowach i faktu nie można pominąć , za to plus dla wiersza jak również za jego 'czytalność', pozdrawiam :)
nie ma przez co się przedzierać, czyta się dobrze, pochłania się następne słowa, uśmiecha się do wiersza, rzeczywiście o głupotach, ale fakt, że takie powstają często w naszych głowach i faktu nie można pominąć , za to plus dla wiersza jak również za jego 'czytalność', pozdrawiam :)
CorkaOgnia napisał:
wyobraziłam sobie te sytuacje, ten pokój. działa na wyobraźnie, doskonały!
a ja własnie jem truskawki :)
wyobraziłam sobie te sytuacje, ten pokój. działa na wyobraźnie, doskonały!
a ja własnie jem truskawki :)
Szczurek (Uznany komentator) napisał:
No to sobie popisałaś pewnikiem trochę czasu Ci to zajeło.Szczęście,że sie opłacało:)
A tak na marginesie to sie nie skarżyłem(tylko odpowiadałem) jednak się cieszę,że zajrzałaś
No to sobie popisałaś pewnikiem trochę czasu Ci to zajeło.Szczęście,że sie opłacało:)
A tak na marginesie to sie nie skarżyłem(tylko odpowiadałem) jednak się cieszę,że zajrzałaś
niewdzieczna_kaczucha napisał:
zapraszam tutaj
kto przeczyta do końca dostanie lizaka albo bateryjke do zegarka
:P
zapraszam tutaj
kto przeczyta do końca dostanie lizaka albo bateryjke do zegarka
:P
unikat napisał:
przy pierwszym czytaniu blokowało mnie na przedostatniej zwrotce, potem było lepiej
aha :D są jeszcze lizaki?
przy pierwszym czytaniu blokowało mnie na przedostatniej zwrotce, potem było lepiej
aha :D są jeszcze lizaki?
niewdzieczna_kaczucha napisał:
są bateryjki i lizaki
musicie tylko iść do tej pani na poczcie
gruba taka
ona będzie wiedziała o co chodzi
dzięki ;)
są bateryjki i lizaki
musicie tylko iść do tej pani na poczcie
gruba taka
ona będzie wiedziała o co chodzi
dzięki ;)
Midian napisał:
wzajemnie :-) bardzo prosto to ujęłaś w ciekawym stylu :-)
Z wierszy ktore przeczytałam ten najbardziej przypadł mi do gustu :-) pozdrawiam
Dodaj komentarzwzajemnie :-) bardzo prosto to ujęłaś w ciekawym stylu :-)
Z wierszy ktore przeczytałam ten najbardziej przypadł mi do gustu :-) pozdrawiam
Czy widziałeś już holiday calculator, zobacz też Pozycjonowanie strony lub przeczytaj Pozycjonowanie strony, a także sokowirówka, a także kuchnie agd.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Szczenięcy wiersz
autor: szpiegWesoła nowina
autor: witekCa$h
autor: voytashpo strunach
autor: Little Angelkiedy śpisz
autor: żynek
Ostatnie komentarze
