Karykatura myśli współczesnej
Podejdź, prosiłam już wczoraj.
Teraz jesteś, więc usiądź, możesz nawet nie mówić
i zapal sobie.
Przytuli nas dym jak za dawnych czasów.
Może zdołasz wydobyć z siebie uśmiech
tak jak wtedy, gdy mogłam się rodzić w bólu matki.
Wiesz - szukałam wierszy w rozterce.
Bolało, bo nie potrafiłam znaleźć ani jednego słowa.
Jak myślisz, gdzie one teraz mogą być?
Może potargały się i rozrzuciły po myślach?
Mówią, że nawiasy nie są już w cenie,
myślisz, że o to im głównie chodziło?
Wielokrotnie wpisywałam się w ubocze,
wtrącając uczucia na pierwszy plan.
Po co jednak je spisywać, gdy nie mają prowodyra?
Przytul. Proszę jak zagubione dziecko,
zdane na łaskę Boga.
"W imię Ojca i Syna
i Córki, poezji".
Dlatego nie w Twoje imię - zapiję się na Amen.
Bo ja się nie modlę. Nie chodzę do kościoła.
katolicyzmem nie grzeszę - wolę się bawić w pokera.
Zawsze karałeś za nieposłuszeństwo
choćby i było słusznym występkiem.
Podejdź, prosiłam już dzisiaj.
Jesteś, usiądź, zapal jak wtedy.
Popij z gwinta i uderzeniem obławy.
Oddaj mi moją córkę.
Przecież wiesz, że ją bardziej kocham od Ciebie.
sonique, 15.o4.2oo8r., 23:15
Teraz jesteś, więc usiądź, możesz nawet nie mówić
i zapal sobie.
Przytuli nas dym jak za dawnych czasów.
Może zdołasz wydobyć z siebie uśmiech
tak jak wtedy, gdy mogłam się rodzić w bólu matki.
Wiesz - szukałam wierszy w rozterce.
Bolało, bo nie potrafiłam znaleźć ani jednego słowa.
Jak myślisz, gdzie one teraz mogą być?
Może potargały się i rozrzuciły po myślach?
Mówią, że nawiasy nie są już w cenie,
myślisz, że o to im głównie chodziło?
Wielokrotnie wpisywałam się w ubocze,
wtrącając uczucia na pierwszy plan.
Po co jednak je spisywać, gdy nie mają prowodyra?
Przytul. Proszę jak zagubione dziecko,
zdane na łaskę Boga.
"W imię Ojca i Syna
i Córki, poezji".
Dlatego nie w Twoje imię - zapiję się na Amen.
Bo ja się nie modlę. Nie chodzę do kościoła.
katolicyzmem nie grzeszę - wolę się bawić w pokera.
Zawsze karałeś za nieposłuszeństwo
choćby i było słusznym występkiem.
Podejdź, prosiłam już dzisiaj.
Jesteś, usiądź, zapal jak wtedy.
Popij z gwinta i uderzeniem obławy.
Oddaj mi moją córkę.
Przecież wiesz, że ją bardziej kocham od Ciebie.
sonique, 15.o4.2oo8r., 23:15
Średnia ocena: brak oceny
Dodaj komentarz
kornelianet napisał:
sonny, you are the best at the moment
Świetny wiersz.
Piszesz jak poetka.
Tak jak lubię.
sonny, you are the best at the moment
Świetny wiersz.
Piszesz jak poetka.
Tak jak lubię.
sonique napisał:
kornelianet zawstydzasz mnie no.
buńka - trza uważać, bo kocham kobiety i jeszcze krzywdę zrobię :D
polejcie. Pijemy za lepszy czas.
kornelianet zawstydzasz mnie no.
buńka - trza uważać, bo kocham kobiety i jeszcze krzywdę zrobię :D
polejcie. Pijemy za lepszy czas.
sonique napisał:
bunia, owszem :) kocham ją :)
ciekawe w jaki sposób zmieniła nick na spojrzeniach...... :)
bunia, owszem :) kocham ją :)
ciekawe w jaki sposób zmieniła nick na spojrzeniach...... :)
kornelianet napisał:
jeśli to pytanie do mnie, to bunię lubię nawet bardzo, bo bunia czyta mi w myślach nieraz.
Dodaj komentarzjeśli to pytanie do mnie, to bunię lubię nawet bardzo, bo bunia czyta mi w myślach nieraz.
Czy widziałeś już Meble biurowe, zobacz też pozycjonowanie, a także na łysienie. Ciekawe rzeczy znajdziesz na meble rattanowe. Ciekawe rzeczy znajdziesz na KASYNA.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiersze
Porwij mnie
autor: Przemysław MBlues na drogę
autor: AwatusTęsknota
autor: Izabelbilly
autor: hadesPożegnanie
autor: Izabel
Ostatnie komentarze
