klarknowa
jestem agentem wywiadu interstrefy
zjadłem nagi lunch
i mi się odbiło
zbyt mocno
teraz ja na tobie
później ty na mnie tak będzie zabawnie
aż do śmierci
piszę raporty
ty
ty i ty
macie najbardziej przejebane
no i jeszcze ja
proces
kafkowskie karaluchy
muchy
tak się zaczyna ostateczne omdlewanie
sufit spada mi na twarz
moja zbędność mi schlebia
nogi mam już dawno z waty
i są jak do rany przyłóż
dlatego cię kopię
się kopiemy
okopujemy się w sobie wzajemnie
jeszcze jeden taki dzień
a nocy nie będzie
zjadłem nagi lunch
i mi się odbiło
zbyt mocno
teraz ja na tobie
później ty na mnie tak będzie zabawnie
aż do śmierci
piszę raporty
ty
ty i ty
macie najbardziej przejebane
no i jeszcze ja
proces
kafkowskie karaluchy
muchy
tak się zaczyna ostateczne omdlewanie
sufit spada mi na twarz
moja zbędność mi schlebia
nogi mam już dawno z waty
i są jak do rany przyłóż
dlatego cię kopię
się kopiemy
okopujemy się w sobie wzajemnie
jeszcze jeden taki dzień
a nocy nie będzie
Średnia ocena: 5.75
Dodaj komentarz
ataka napisał:
hm..jakies takie niestrawne to dla mnie czytałam duzo lepsze twoje wiersze ten taki inny jakis jest
dam 4
hm..jakies takie niestrawne to dla mnie czytałam duzo lepsze twoje wiersze ten taki inny jakis jest
dam 4
kwasia_f napisał:
hm.. taki o samotności obok.
podoba mi się bardzo. te kafkowskie karaluchy i w ogóle im dalej tym poziom trzyma. ten wiersz jest nawet w mój nastrój.
hm.. taki o samotności obok.
podoba mi się bardzo. te kafkowskie karaluchy i w ogóle im dalej tym poziom trzyma. ten wiersz jest nawet w mój nastrój.
piszaca_wiersze napisał:
Strasznie symboliczny, jak dla mnie (i super:D ).
Bardzo ciekawie Danioł.
pzdr
Strasznie symboliczny, jak dla mnie (i super:D ).
Bardzo ciekawie Danioł.
pzdr
danioł napisał:
tytuł to nazwa maszyny do pisania z książki i filmu "nagi lunch" (dobry film - książka pewnie jeszcze lepsza). jest taka kapela KLARKNOWA ... ale nie znam jej wcale
tytuł to nazwa maszyny do pisania z książki i filmu "nagi lunch" (dobry film - książka pewnie jeszcze lepsza). jest taka kapela KLARKNOWA ... ale nie znam jej wcale
Carlos (Dziadosz) napisał:
To chyba kapela taka jest. A wiersz bardzo dobrze sklecony. Coś pomiędzy Cronenbergiem a Lynchem.
Dodaj komentarzTo chyba kapela taka jest. A wiersz bardzo dobrze sklecony. Coś pomiędzy Cronenbergiem a Lynchem.
Czy widziałeś już sypialnia ale również Odchudzanie Warszawa, zobacz też Teksty piosenek lub Teksty piosenek oraz chirurgia plastyczna.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
"Dobra" żona ! -Epilog
autor: Szczurekłzy
autor: renatkasiniaczny
autor: prestidigitatorobłoczkuję
autor: prestidigitatorOdchodzisz..
autor: smutnaGosia
Ostatnie komentarze
