Zamknij X
pamiętam, jak staliśmy
Zapamiętali nas
wplecionych w pejzaż szarych okolic.
Wczepionych
w mgliste oddechy miasta.
Namalowanych
palcem na zaparowanych szybach samochodów.
Szliśmy wtedy wolnym krokiem,
odbijając się echem od szarych budynków.
Deszczem padaliśmy na brukową kostkę,
całując swoje twarze.
A ludzie, zerkając czasami,
uciekali od nas.
Kryli głowy pod parasolami,
Pod maskami.
Chwytając pobieżnie resztki przemijających chwil-
Klatek filmowych niemego filmu-
Zapamiętali nas.
I gadali później,
kiwając głową, o nieszczęściach spotykających ludzi.
W milczeniu nie rozumiejąc.
I składali ręce do Boga.
Pytali.
Próbowali się nawet zatrzymać,
Z ciekawością małego dziecka.
Lecz pchani przez huragany pośpiechów do pracy i do kościołów,
Musieli maszerować.
Musieli milczeć.
Bezlitosne wskazówki zegara
wyrzucały im z życia kolejne ziarnka czasu.
I rozpłynęli się ludzie z pytaniami.
Szarością spowici, niemym protestem przeciw życiu,
Tacy sami jak zawsze.
A my zapieczętowani w pejzażach szarych okolic,
Wtopiliśmy kawałki serc w czerwony kolor nieba.
wplecionych w pejzaż szarych okolic.
Wczepionych
w mgliste oddechy miasta.
Namalowanych
palcem na zaparowanych szybach samochodów.
Szliśmy wtedy wolnym krokiem,
odbijając się echem od szarych budynków.
Deszczem padaliśmy na brukową kostkę,
całując swoje twarze.
A ludzie, zerkając czasami,
uciekali od nas.
Kryli głowy pod parasolami,
Pod maskami.
Chwytając pobieżnie resztki przemijających chwil-
Klatek filmowych niemego filmu-
Zapamiętali nas.
I gadali później,
kiwając głową, o nieszczęściach spotykających ludzi.
W milczeniu nie rozumiejąc.
I składali ręce do Boga.
Pytali.
Próbowali się nawet zatrzymać,
Z ciekawością małego dziecka.
Lecz pchani przez huragany pośpiechów do pracy i do kościołów,
Musieli maszerować.
Musieli milczeć.
Bezlitosne wskazówki zegara
wyrzucały im z życia kolejne ziarnka czasu.
I rozpłynęli się ludzie z pytaniami.
Szarością spowici, niemym protestem przeciw życiu,
Tacy sami jak zawsze.
A my zapieczętowani w pejzażach szarych okolic,
Wtopiliśmy kawałki serc w czerwony kolor nieba.
Autor nie zezwolił na ocenianie tego wiersza.
Dodaj komentarz
sadomasokistik napisał:
próbuje Ci POLIPEK udowodnić, że skoro się nie rymuje, to nie jest poezja
zapamiętaj, że poezja to tylko jego poematy
chociaż osobiście uważam je za jałowe
próbuje Ci POLIPEK udowodnić, że skoro się nie rymuje, to nie jest poezja
zapamiętaj, że poezja to tylko jego poematy
chociaż osobiście uważam je za jałowe
kwasia_f napisał:
może Łon próbuje unaocznić że to nie jest poezja jego zdaniem. albo ni wim.
może Łon próbuje unaocznić że to nie jest poezja jego zdaniem. albo ni wim.
_lintu_ napisał:
czyli polonik obalił teorię na istnienie 'wiersza białego'
prawie jak starszy Giertych
czyli polonik obalił teorię na istnienie 'wiersza białego'
prawie jak starszy Giertych
_lintu_ napisał:
właśnie nie chodzę x] ale chyba zacznę! bo przez Ciebie mi się wszystko przewraca w głowie
właśnie nie chodzę x] ale chyba zacznę! bo przez Ciebie mi się wszystko przewraca w głowie
_lintu_ napisał:
Sado, jak chcesz zobaczyć mnie na n-k to w profilu mam link. i w ogólee... jutro do pracy a ja tu jeszcze siedzę.
Sado, jak chcesz zobaczyć mnie na n-k to w profilu mam link. i w ogólee... jutro do pracy a ja tu jeszcze siedzę.
kwasia_f napisał:
ach, smutne jak POLONIK jest nieakceptowany w pewnych kręgach. żal mi ściska, poloniku:(
ach, smutne jak POLONIK jest nieakceptowany w pewnych kręgach. żal mi ściska, poloniku:(
sadomasokistik napisał:
Rybnik to ode mnie kawałek spory POLIPKU
zresztą nie mam aż takiej potrzeby
nie strasz dzieci Mikołajem
poza tym widzę, że w twoich żyłach płynie hanyska krew, a tak się od Śląska odżegnywałeś
jak ty to wtedy o mnie napisałeś? "Czarny Hanys, któremu pył węglowy osiadł na powiekach"? :-)
Rybnik to ode mnie kawałek spory POLIPKU
zresztą nie mam aż takiej potrzeby
nie strasz dzieci Mikołajem
poza tym widzę, że w twoich żyłach płynie hanyska krew, a tak się od Śląska odżegnywałeś
jak ty to wtedy o mnie napisałeś? "Czarny Hanys, któremu pył węglowy osiadł na powiekach"? :-)
sh@dow napisał:
świetne choć długie lecz da sie przeczytać i nawet płynnie to idzie ;)
świetne choć długie lecz da sie przeczytać i nawet płynnie to idzie ;)
Szczurek (Uznany komentator) napisał:
ten chyba jest Twoim jednym z lepszych z ostatnich kilku które przeczytałem.masz całkowicie inny styl pisania wierszy niż ja jednak przy kilku Twoich(te które przeczytałem) można sobie pomyśleć nad nimi :)
Dodaj komentarzten chyba jest Twoim jednym z lepszych z ostatnich kilku które przeczytałem.masz całkowicie inny styl pisania wierszy niż ja jednak przy kilku Twoich(te które przeczytałem) można sobie pomyśleć nad nimi :)
Czy widziałeś już mieszkanie do wynajecia oraz stronę fajna muzyka oraz logistyka. Ciekawe rzeczy znajdziesz na typowanie lub kasyno.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Lekcja śpiewu
autor: the.Ooczywistość
autor: Przedszkolanka"Chęć obmycia"
autor: paparogalII. wspólna kawa
autor: kasiarzynaPoczekaj moment
autor: the.O
Ostatnie komentarze
- jawor: Dwoje poetów pod jednym dachem? Diagnoza - przypadek beznad...
- Przedszkolanka: Lubię takie początki, nawet jeśli sa początkami końca....
- kasiarzyna: zawsze mi się wydawało, że łez w moich wierszach za dużo. łe...
- Przedszkolanka: Jak najbardziej ni hu hu ;)...
- kasiarzyna: podoba mi sie, że zacząć mamy od uśmiechu :)...
