Zamknij X
Pociąg na Atlantydę
w zziębniętych palcach obracam
sny o zaginionych lądach
popiołem tamtych wulkanów
posypuję głowę
moja wina
prywatnym czeluściom
oddaję hołd
rozdrapując rany powstałe
po katastrofie pociągu na atlantydę
moja wina
moja wina
że nie mam dokąd pójść
sny o zaginionych lądach
popiołem tamtych wulkanów
posypuję głowę
moja wina
prywatnym czeluściom
oddaję hołd
rozdrapując rany powstałe
po katastrofie pociągu na atlantydę
moja wina
moja wina
że nie mam dokąd pójść
Średnia ocena: 5.00
Dodaj komentarz
sadomasokistik napisał:
to jest nawet dobre
lubię Atlantydę
samo to słowo
jest jakieś takie
magiczne
wiersz na 5 myślę
Dodaj komentarzto jest nawet dobre
lubię Atlantydę
samo to słowo
jest jakieś takie
magiczne
wiersz na 5 myślę
Czy widziałeś już ulotki reklamowe ale również skup włosów, zobacz też ecard e-card free day, a także canvas printing, zobacz też Teksty Piosenek.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Lekcja śpiewu
autor: the.Ooczywistość
autor: Przedszkolanka"Chęć obmycia"
autor: paparogalII. wspólna kawa
autor: kasiarzynaPoczekaj moment
autor: the.O
Ostatnie komentarze
- kasiarzyna: a poza tym niestety nie znam :)...
- Przedszkolanka: ;) byle byś cienko nie śpiewał....
- lajcik: szkoda ze nie potraie grac na isciu... ale mlecz rozlozyc i...
- paparogal: proszę o czytanie:)...
- the.O: a poza tym? poprawione...
