Zamknij X
Z niebieską sznurówką wplecioną we włosy...
Mokra stopa zanurzona w kałuży
Kilka szarych kroków, szary dzień
Czasem wplatam w jego włosy niebieską sznurówkę
I mówią, że tworzę herezje
Przede mną moknie codzienność
Parasole wzniesione jak tarcze...zabójcze krople
Nie boje się umierania, więc w deszczu szukam zagubionych tęcz
Szumią mi w głowie poezje
Ważne sprawy, w które wkładam myśli
Przeplatam wierszami, dezerterami uczuć
Kiedyś kupię sobie siatkę na motyle, wyłapię wszystkie, by nie były bezdomne
I przykleję na kartce
Lecz teraz każą myśleć...nie marzyć?
Z marzeń życie piękne...sztuczne
Układam z nich głupi sens, by udawać, że można nie być samotnym
Przesypuję przez palce
Czasem jakąś złapię za ogon
Dam jej dom z papieru, atramentowe ciało
Zbieram moje poezje z kotów, psów, szaf i dzbanków bez przyjaciół, bez uszu, bez serca
Szaleństwo? Przekleństwo...błogosławieństwo
Schowaj przede mną...słyszysz?
Schowaj spojrzenie, słowa, twoje życie ukryj
Nie wiesz, kiedy ci je ukradnę... i oczy, i słowa i życie...może będą natchnieniem?
W moich poezjach twoje człowieczeństwo
Kilka szarych kroków, szary dzień
Czasem wplatam w jego włosy niebieską sznurówkę
I mówią, że tworzę herezje
Przede mną moknie codzienność
Parasole wzniesione jak tarcze...zabójcze krople
Nie boje się umierania, więc w deszczu szukam zagubionych tęcz
Szumią mi w głowie poezje
Ważne sprawy, w które wkładam myśli
Przeplatam wierszami, dezerterami uczuć
Kiedyś kupię sobie siatkę na motyle, wyłapię wszystkie, by nie były bezdomne
I przykleję na kartce
Lecz teraz każą myśleć...nie marzyć?
Z marzeń życie piękne...sztuczne
Układam z nich głupi sens, by udawać, że można nie być samotnym
Przesypuję przez palce
Czasem jakąś złapię za ogon
Dam jej dom z papieru, atramentowe ciało
Zbieram moje poezje z kotów, psów, szaf i dzbanków bez przyjaciół, bez uszu, bez serca
Szaleństwo? Przekleństwo...błogosławieństwo
Schowaj przede mną...słyszysz?
Schowaj spojrzenie, słowa, twoje życie ukryj
Nie wiesz, kiedy ci je ukradnę... i oczy, i słowa i życie...może będą natchnieniem?
W moich poezjach twoje człowieczeństwo
Średnia ocena: 6.00
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Czy widziałeś już kalibracja monitora, zobacz też Przychodził nocą lub przeczytaj usługi budowlane lub przeczytaj agregaty prądotwórcze sprzedaż oraz stronę Dresy dziecięce.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Jezioro
autor: spidi323Myśli me gonią Cię
autor: spidi323chciałbym
autor: LusniakGrafomania II
autor: M.M.P.Dedektwyw mąż.
autor: Noise
Ostatnie komentarze
