Zamknij X
zabierz mnie
Mów do mnie prawdą,
przemawiaj przez ciało,
spój nas cementem,
pewniejszym od kleju.
Nie ulewą mnie oczyść,
lecz przez palce drżące,
w krainie cieni,
bezbarwnej,
lecz pięknej,
mów do mnie echem,
widzianym przez pryzmat tęcz.
W krainę słońc,
gdzie nie ma idei prostych,
ukradnij mnie
ze świata brudnych makijaży,
gdzie natura wprowadziła dyktaturę,
gdzie swój na wzgórzu dom mam,
wymyślony nocą,
będąc z tobą.
przemawiaj przez ciało,
spój nas cementem,
pewniejszym od kleju.
Nie ulewą mnie oczyść,
lecz przez palce drżące,
w krainie cieni,
bezbarwnej,
lecz pięknej,
mów do mnie echem,
widzianym przez pryzmat tęcz.
W krainę słońc,
gdzie nie ma idei prostych,
ukradnij mnie
ze świata brudnych makijaży,
gdzie natura wprowadziła dyktaturę,
gdzie swój na wzgórzu dom mam,
wymyślony nocą,
będąc z tobą.
Średnia ocena: 5.00
Dodaj komentarzDodaj komentarz
Czy widziałeś już logistyka. Ciekawe rzeczy znajdziesz na Roland E 50. Ciekawe rzeczy znajdziesz na podatek od czynności cywilnoprawnych. Ciekawe rzeczy znajdziesz na Ksiegarnia medyczna oraz koszulki.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
dlatego się nie je po osiemnastej
autor: Guma do żuciatrzymasz się jakoś, marta?
autor: meteoraBłoga Lillith 15
autor: Ash_WednesdayZbliżenie
autor: Lizelotta.
autor: Diva
Ostatnie komentarze
