Zamknij X
żyjemy
Popołudnie. Patrzę przez okno. Cień ludzi.
Potem gołąb. Następnie spojrzenie spod horyzontu kapelusza.
Parapety.Jądro obecności.
Sąsiedzi: labirynt
gadżetów:
rower na balkonie, remont okien,
antena satelitarna potrzebująca oparcia w odbiorniku,
stara szafa i bielizna.
Odgłos słonecznej plamy
na zamykanym futerale skrzypiec.
Żyjemy
trzepotem
wind, odjazdami samochodów,
błyskawiczną adopcją uciszającej poduszki,
oddechem i
zstąpieniem ku szczelinie
snu, ku poezji...
Potem gołąb. Następnie spojrzenie spod horyzontu kapelusza.
Parapety.Jądro obecności.
Sąsiedzi: labirynt
gadżetów:
rower na balkonie, remont okien,
antena satelitarna potrzebująca oparcia w odbiorniku,
stara szafa i bielizna.
Odgłos słonecznej plamy
na zamykanym futerale skrzypiec.
Żyjemy
trzepotem
wind, odjazdami samochodów,
błyskawiczną adopcją uciszającej poduszki,
oddechem i
zstąpieniem ku szczelinie
snu, ku poezji...
Średnia ocena: 5.75
Dodaj komentarz
atenaida napisał:
widze, że upodobałes sobie detale :)
jest coś naprawde ciekawego w Twoim stylu pisania
Dodaj komentarzwidze, że upodobałes sobie detale :)
jest coś naprawde ciekawego w Twoim stylu pisania
Czy widziałeś już wynajme mieszkania . Ciekawe rzeczy znajdziesz na księgarnia lub przeczytaj painting contractor oraz stronę dentysta holandia, a także dobra muzyka.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
chciałbym
autor: LusniakGrafomania II
autor: M.M.P.Dedektwyw mąż.
autor: NoiseIII. [dla Przedszkolanki]
autor: kasiarzynaMoja wina.
autor: Noise
Ostatnie komentarze
