Zamknij X
Banalnie o miłości
Jak słowa co monogamicznie spadają w dół niczym chmury sunące na wietrze
Niczym najsłodsze pocałunki niewinnych, skrytych boleśnie, zakochanych w metrze
Powiewają słowiczą miłością i nie chcąc zejść z pleców jakby się nimi czuły
Złocistą podwiązką gonią Apolla jakby były jego piętą i coś sobie knuły
To i tak nigdy przed miłością nie ucieknie.
Niczym najsłodsze pocałunki niewinnych, skrytych boleśnie, zakochanych w metrze
Powiewają słowiczą miłością i nie chcąc zejść z pleców jakby się nimi czuły
Złocistą podwiązką gonią Apolla jakby były jego piętą i coś sobie knuły
To i tak nigdy przed miłością nie ucieknie.
Średnia ocena: 5.00
Dodaj komentarz
Tibadee__ napisał:
przez to coś się poryczałam! niekoniecznie ten wiersz wywołał u mnie łzy, ale... eh. no ale ładnie... może być, choć nie w Twoim stylu, tak mi się wydaje.
Dodaj komentarzprzez to coś się poryczałam! niekoniecznie ten wiersz wywołał u mnie łzy, ale... eh. no ale ładnie... może być, choć nie w Twoim stylu, tak mi się wydaje.
Czy widziałeś już słuchawki lub ochrona antyspamowa oraz stronę tybet 12345 lub przeczytaj kredyty samochodowe, a także mieszkania katowice.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Ostatnie komentarze
- jamaicarumm: wiem co czujesz kobieto:) ale nie martw się pewnie niedługo ...
- lajcik: hihi 112 cie ;D...
- Seth92: Pozazdrościć tylko. Mi pozostał jedynie niesmak w ustach....
- jamaicarumm: tak kocha się za każda chwile spędzona, każdy drobiazg...fac...
- Seth92: Ciężkie pytanie. Może tak wymijająco odpowiem. To narodziny ...
