Zamknij X
bursztyn
chodzisz boso po słońcu
a boisz się dźwięku rosy
umarłeś po stokroć bez trwogi
choć nadal nie wiesz jak żyć
mówisz że mam zielone oczy
gdy wolno leżymy w trawie
mówisz że oczy mam złote
i jest jak we śnie...
prawie
a one są z bursztynu:
rozgrzane lepkie spojrzenie
mami jak słodki miód
kto patrzy chociaż przez chwilę
zatraci się w nim bez tchu
nim minie południe uniesień
już stygnie w porannej mgle
owad zaklęty w kamień
miast serca - zielono-złota łza
lecz można utonąć i przeżyć
ognisty motyl - nie ćma
zatracić się w sobie by wzlecieć
w uśmiechu zatrzymać czas
idziemy boso szlakiem słońca
czasem biegniemy bez wytchnienia
i dobrze wiemy że to taka gra
jednak...
jesteśmy sobie chwilą cienia
a boisz się dźwięku rosy
umarłeś po stokroć bez trwogi
choć nadal nie wiesz jak żyć
mówisz że mam zielone oczy
gdy wolno leżymy w trawie
mówisz że oczy mam złote
i jest jak we śnie...
prawie
a one są z bursztynu:
rozgrzane lepkie spojrzenie
mami jak słodki miód
kto patrzy chociaż przez chwilę
zatraci się w nim bez tchu
nim minie południe uniesień
już stygnie w porannej mgle
owad zaklęty w kamień
miast serca - zielono-złota łza
lecz można utonąć i przeżyć
ognisty motyl - nie ćma
zatracić się w sobie by wzlecieć
w uśmiechu zatrzymać czas
idziemy boso szlakiem słońca
czasem biegniemy bez wytchnienia
i dobrze wiemy że to taka gra
jednak...
jesteśmy sobie chwilą cienia
Średnia ocena: 6.00
Dodaj komentarz
Sennet napisał:
Dziękuję, naprawdę.
I rozumiem... ale nic nie wyrzucę ;) To są słowa, które padły i leżą tam, gdzie zostały wypowiedziane.
Gdyby jeszcze adresat tego wiersza o nim wiedział...
Dziękuję, naprawdę.
I rozumiem... ale nic nie wyrzucę ;) To są słowa, które padły i leżą tam, gdzie zostały wypowiedziane.
Gdyby jeszcze adresat tego wiersza o nim wiedział...
Karol Nowacki napisał:
"Duszność"
W mieście jest duszno.
Cień jest w zaułkach.
Cień duszny prawdzie nie sprzyja.
Trzeba wyjechać
w góry wysokie,
wiatrem przeczesać pragnienia.
Coś może uciec,
może odlecieć
- cena za oddech uczciwa.
A zaś nad morze.
Niech fale biją.
Słońce niech cienie wyjaśni.
W końcu w tym słońcu,
bez melancholii,
bursztyn wypłynie i zalśni.
pisane w Poznaniu,
9 VII 2008
Dodaj komentarz"Duszność"
W mieście jest duszno.
Cień jest w zaułkach.
Cień duszny prawdzie nie sprzyja.
Trzeba wyjechać
w góry wysokie,
wiatrem przeczesać pragnienia.
Coś może uciec,
może odlecieć
- cena za oddech uczciwa.
A zaś nad morze.
Niech fale biją.
Słońce niech cienie wyjaśni.
W końcu w tym słońcu,
bez melancholii,
bursztyn wypłynie i zalśni.
pisane w Poznaniu,
9 VII 2008
Czy widziałeś już hotele lub przeczytaj spa nad morzem, zobacz też telewizja lub przeczytaj biuro rachunkowe szczecin, a także hotele.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Pożegnanie
autor: ktm500Żagle
autor: ktm500Dzień
autor: ktm500bo on
autor: meteoraZbyt szybko
autor: bajla1962
