Gdy znajdę...
jak księżyc na niebie
czasami marzę
oczy smutne jak zawsze
nic nowego w życiu
rutyna pożarła szczęście
spotkać na drodze
"ciebie"
kobietę czystą
jak wódka w butelce
zmienić życie na lepsze
przestać palić
pić
lecz tylko z twoich ust
różanymi słowy zasypywać spojrzenia
w oczy gwiezdne
rękę włożyć w zakamarki ucha
i całować jakby ostatni raz
chodź ze mną na spacer po krawędzi marzeń
daj dłoń niech czuję że jesteś
nie wybiegajmy na drugą stronę dna jeziora
zaufaj mi tylko jeden raz że kochać chcę
uchylić rąbka nieba to za mało
ja chcę więcej niż tylko gwiazdy ci dać
zamienić krzyk w spokojny szept
pokazać kraj rozkoszy
nigdy nie powiem że mam cię dość
nigdy nie zapłaczę gdy będziesz się śmiała
a kiedy pociekną ciężkie łzy
na barki wezmę je
i tak rok za rokiem
wiernym pozostanę
do grobu twoje serce z moim wezmę
złączę je na zawsze tego tylko chcę
nie powiem nigdy że idę na mecz
kiedy będziesz chciała zjeść kolację
nie zostawię brudnych skarpet pod łóżkiem
a czystość proszę niech będzie moim obowiązkiem
wracając z pracy kwiat zerwę po drodze
drodze pięknej bo do ciebie prowadzącej
uklęknę gdy będzie ci źle
i powiem "jestem czy czujesz mnie"
na drzwiach zawiśnie tabliczka
z moim i twoim imieniem
na płatkach róż zapiszę wspólne chwile
na tulipanach wyryję potomstwa znak
i wszystko jest niczym gdy kochać chcę
i nic nie ma znaczenia gdy znajdę ciebie
pójdę za tobą na skraj zapomnienia
a moja dłoń twojej nigdy nie puści
czasami marzę
oczy smutne jak zawsze
nic nowego w życiu
rutyna pożarła szczęście
spotkać na drodze
"ciebie"
kobietę czystą
jak wódka w butelce
zmienić życie na lepsze
przestać palić
pić
lecz tylko z twoich ust
różanymi słowy zasypywać spojrzenia
w oczy gwiezdne
rękę włożyć w zakamarki ucha
i całować jakby ostatni raz
chodź ze mną na spacer po krawędzi marzeń
daj dłoń niech czuję że jesteś
nie wybiegajmy na drugą stronę dna jeziora
zaufaj mi tylko jeden raz że kochać chcę
uchylić rąbka nieba to za mało
ja chcę więcej niż tylko gwiazdy ci dać
zamienić krzyk w spokojny szept
pokazać kraj rozkoszy
nigdy nie powiem że mam cię dość
nigdy nie zapłaczę gdy będziesz się śmiała
a kiedy pociekną ciężkie łzy
na barki wezmę je
i tak rok za rokiem
wiernym pozostanę
do grobu twoje serce z moim wezmę
złączę je na zawsze tego tylko chcę
nie powiem nigdy że idę na mecz
kiedy będziesz chciała zjeść kolację
nie zostawię brudnych skarpet pod łóżkiem
a czystość proszę niech będzie moim obowiązkiem
wracając z pracy kwiat zerwę po drodze
drodze pięknej bo do ciebie prowadzącej
uklęknę gdy będzie ci źle
i powiem "jestem czy czujesz mnie"
na drzwiach zawiśnie tabliczka
z moim i twoim imieniem
na płatkach róż zapiszę wspólne chwile
na tulipanach wyryję potomstwa znak
i wszystko jest niczym gdy kochać chcę
i nic nie ma znaczenia gdy znajdę ciebie
pójdę za tobą na skraj zapomnienia
a moja dłoń twojej nigdy nie puści
Średnia ocena: 6.00
Dodaj komentarz
little angel napisał:
troszkę długi i to porównanie kobiety do wódki... ale ogółem ok daję 6 za pracę :)
Dodaj komentarztroszkę długi i to porównanie kobiety do wódki... ale ogółem ok daję 6 za pracę :)
Czy widziałeś już generatory ale również tibia bots search engine lub Pożyczki hipoteczne oraz opis mapa oraz stronę elektronarzędzia makita.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiersze
"(...)Jak w środku, tak na zewnątrz"
autor: SnowboarderNa skraju cienia / poezji/
autor: witekdo Brata
autor: szindatowarzyszu
autor: sonia333Okupując grzechy
autor: Przemysław M
Ostatnie komentarze
