Zamknij X
miłość z tobą
Miłość
Lat cztery i pół
Dom nad morzem
Lipiec
Piąta rano
Agnieszka śpi
Jej świat pod kołdrą w błekitne wieloryby
Jest ciepły i bezpieczny
Świt
Porozrywany na strzępy muzyki
To nie magia tylko włączone radio
Otwiera piwne oczy
I krwawi pod horyzontem
Podnoszą sie czteroletnie powieki
Uchylają sie drzwi
W drzwiach stoi ojciec
Mówi-choć pójdziemy polować na tygrysy
I idą w czerwień wschodzącego słońca
Zachwycone powietrze
Krzyczy między palcami
I chowa sie we włosach
Nie zabijają żadnego tygrysa
Niech tygrysy żyją
Miłość
Lat piętdziesiątsiedem
Dom w górach
Grudzień
Wieczór
Agnieszka i Adam siedzą przy stole
On wrócił z pracy je zupe
Ona patrzy na jego zmęczone ręce
I brudne paznokcie
Kiedy mówi nieśmiało
-choć Pojdziemy szukać bursztynów
On sie nie dziwi
Więc idą w ciemność śpiącego cicho słońca
Zimne powietrze ściska im skronie
I wpycha ręce do kieszeni
Nie znajdują żadnego bursztynu
Niech bursztyny żyją .
Miłość
Lat dziewięćdziesiątsześć
Dom opieki społecznej w zachodniej polsce
Wrzesień
Noc
Agnieszka umiera
Jej świat pod kołdrą w zielone jabłka
Jest ciepły i bezpieczny
Agnieszce śni sie morze o świcie
Porozrywanym na strzępy muzyki
Radio jest wyłączone
Więc tym razem to magia
Idzie po plaży
I spotyka tygrysa wyżeźbiaonego w bursztynie
Tygrys mówi dziekuje
Lat cztery i pół
Dom nad morzem
Lipiec
Piąta rano
Agnieszka śpi
Jej świat pod kołdrą w błekitne wieloryby
Jest ciepły i bezpieczny
Świt
Porozrywany na strzępy muzyki
To nie magia tylko włączone radio
Otwiera piwne oczy
I krwawi pod horyzontem
Podnoszą sie czteroletnie powieki
Uchylają sie drzwi
W drzwiach stoi ojciec
Mówi-choć pójdziemy polować na tygrysy
I idą w czerwień wschodzącego słońca
Zachwycone powietrze
Krzyczy między palcami
I chowa sie we włosach
Nie zabijają żadnego tygrysa
Niech tygrysy żyją
Miłość
Lat piętdziesiątsiedem
Dom w górach
Grudzień
Wieczór
Agnieszka i Adam siedzą przy stole
On wrócił z pracy je zupe
Ona patrzy na jego zmęczone ręce
I brudne paznokcie
Kiedy mówi nieśmiało
-choć Pojdziemy szukać bursztynów
On sie nie dziwi
Więc idą w ciemność śpiącego cicho słońca
Zimne powietrze ściska im skronie
I wpycha ręce do kieszeni
Nie znajdują żadnego bursztynu
Niech bursztyny żyją .
Miłość
Lat dziewięćdziesiątsześć
Dom opieki społecznej w zachodniej polsce
Wrzesień
Noc
Agnieszka umiera
Jej świat pod kołdrą w zielone jabłka
Jest ciepły i bezpieczny
Agnieszce śni sie morze o świcie
Porozrywanym na strzępy muzyki
Radio jest wyłączone
Więc tym razem to magia
Idzie po plaży
I spotyka tygrysa wyżeźbiaonego w bursztynie
Tygrys mówi dziekuje
Średnia ocena: 4.67
Dodaj komentarz
StokrotkaPolna napisał:
polować na tygrysy? O Matko Jedyna....
OMG!!!!!!!!
na biedne tygryski???????!!!!!!
polować na tygrysy? O Matko Jedyna....
OMG!!!!!!!!
na biedne tygryski???????!!!!!!
Alkomat (Uznany komentator) napisał:
Ej, dajcie spokój. Tym razem naprawdę coś poczułem.
Ładna konstrukcja, dobry pomysł. Tylko końcówka sama do zmiany.
No cóż, nie będę się rozpisywał, tylko dam po prostu.........5
Moja teoria się potwierdziła, że jak chcesz to potrafisz.
Aha i tytuł też bym zmienił.
Ej, dajcie spokój. Tym razem naprawdę coś poczułem.
Ładna konstrukcja, dobry pomysł. Tylko końcówka sama do zmiany.
No cóż, nie będę się rozpisywał, tylko dam po prostu.........5
Moja teoria się potwierdziła, że jak chcesz to potrafisz.
Aha i tytuł też bym zmienił.
Carlos (Dziadosz) napisał:
tu mi się bardzo podobało. Piękna, oszczędnie poprowadzona narracja. A ja lubię takie narracyjne klimaty. Jest pomysł, jest dobre wykonanie. No i co najważniejsze: rusza za serducho, rusza.
tu mi się bardzo podobało. Piękna, oszczędnie poprowadzona narracja. A ja lubię takie narracyjne klimaty. Jest pomysł, jest dobre wykonanie. No i co najważniejsze: rusza za serducho, rusza.
kakanka (Moderator) napisał:
O tutaj jest dużo lepiej. Nie ma chamskiej próby uczęstochowienia, zaskakujące zakończenie, które rozumiem. Ciekawa opowieść, niebanalna wbrew pozorom.
Brzydka forma, to prawda, ale dam trzy.
O tutaj jest dużo lepiej. Nie ma chamskiej próby uczęstochowienia, zaskakujące zakończenie, które rozumiem. Ciekawa opowieść, niebanalna wbrew pozorom.
Brzydka forma, to prawda, ale dam trzy.
zakochana;) napisał:
kakanka widzę że ten wiersz zrozumiałaś bardzo dobrze i to mi się podoba
kakanka widzę że ten wiersz zrozumiałaś bardzo dobrze i to mi się podoba
Trzpiotka napisał:
No tak
i ja wiem
że najpierw dziękuje tygrys
potem bursztyn
a potem jest podsumowanie
ale czemu akurat bursztyn dziękuje
nie rozumiem tej symboliki
może ja to przyziemnie zbyt biorę
chodzi o to że nie przywłaszczyła sobie skarbów Ziemi
czy jak?
No tak
i ja wiem
że najpierw dziękuje tygrys
potem bursztyn
a potem jest podsumowanie
ale czemu akurat bursztyn dziękuje
nie rozumiem tej symboliki
może ja to przyziemnie zbyt biorę
chodzi o to że nie przywłaszczyła sobie skarbów Ziemi
czy jak?
kakanka (Moderator) napisał:
No widzisz.
Nie trzeba się od razu szamotać. Jeśli napiszesz coś, co nam się spodoba, z pewnością się o tym dowiesz. Zresztą Alkomat szczegółowo rozpisał, jakie robisz błędy. Po prostu przemyśl jego słowa.
No widzisz.
Nie trzeba się od razu szamotać. Jeśli napiszesz coś, co nam się spodoba, z pewnością się o tym dowiesz. Zresztą Alkomat szczegółowo rozpisał, jakie robisz błędy. Po prostu przemyśl jego słowa.
zakochana;) napisał:
kakanka przemyślałam i conieco poprawiłam ale nie będe zmieniała całego teksty tylko dlatego że coś komuś w nim nie pasuje to ma być mój wiersz a nie kogoś innego
Dodaj komentarzkakanka przemyślałam i conieco poprawiłam ale nie będe zmieniała całego teksty tylko dlatego że coś komuś w nim nie pasuje to ma być mój wiersz a nie kogoś innego
Czy widziałeś już pokój do wynajęcia ale również umowa o prace oraz stronę przeprowadzki oraz stronę WWDC 08. Ciekawe rzeczy znajdziesz na Włatcy Móch.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Pycha
autor: wenusDwie kochanki
autor: Art123Jezioro
autor: spidi323Myśli me gonią Cię
autor: spidi323chciałbym
autor: Lusniak
Ostatnie komentarze
