Zamknij X
niech tak nie stanie się, nie
nadzieja z zielonej
muliny
ciasno zawiązana
wokół nadgarstka
wołasz mnie
cichy krzyk
jak zduszony
w zarodku
bunt
żałosny śpiew
rozdygotanych emocji
potrzebujesz mnie
abstrakcjonizm ujęty
światła
niech oślepią
niech roztopią
resztki zdrowego
rozsądku
kamera
nie widzimy nic
oprócz wielkich oczu
patrzących na nas
z pogardą
akcja
życie toczy się dalej
na łeb
na szyję
z prędkością światła
kolejna kartka z kalendarza
leży naderwana
pod moją powieką
muliny
ciasno zawiązana
wokół nadgarstka
wołasz mnie
cichy krzyk
jak zduszony
w zarodku
bunt
żałosny śpiew
rozdygotanych emocji
potrzebujesz mnie
abstrakcjonizm ujęty
światła
niech oślepią
niech roztopią
resztki zdrowego
rozsądku
kamera
nie widzimy nic
oprócz wielkich oczu
patrzących na nas
z pogardą
akcja
życie toczy się dalej
na łeb
na szyję
z prędkością światła
kolejna kartka z kalendarza
leży naderwana
pod moją powieką
Średnia ocena: 6.00
Dodaj komentarz
Guma do żucia napisał:
Dodałam ten wiersz stosunkowo dawno, a nikt go nie ocenił, więc może teraz?
Dodaj komentarzDodałam ten wiersz stosunkowo dawno, a nikt go nie ocenił, więc może teraz?
Czy widziałeś już wypowiedzenie lub przeczytaj Włatcy Móch. Ciekawe rzeczy znajdziesz na ogłoszenia motoryzacyjne ale również Forum Młodzieżowe lub przeczytaj kredyt.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Pycha
autor: wenusDwie kochanki
autor: Art123Jezioro
autor: spidi323Myśli me gonią Cię
autor: spidi323chciałbym
autor: Lusniak
Ostatnie komentarze
