Zamknij X
Pieśń Nadziei Anielskiej
-I-
Przez Xalnę odrzucony
Musiał zjeść rozpaczy blin
Okryty mokrym pledem algezji
Gasty w bólu złamanym żył
Serce rozszarpane
W coś co miłością zwą
Nie miał już wiary
Szukał zapomnienia
W ramionach Innej
Nie znalazł
Ona go pokochała
Choć była niewinna
Zadał jej cios
Puginał odrzucenia
Co w nim tkwił
Bez ostrzeżenia
W serce Innej wbił
-II-
Lata całe szedł
Przez samotności mroki
Zapomnienie nie nadeszło
Zgubiło gdzieś drogę
-III-
Poznał Gasty Anielicę
Osnutą uroczo skromnością
Z jej skrzydeł spłynęło
Słodką błogością
O Xalnie zapomnienie
Stoczył bój potworny
Z góry przegrany
I padł z westchnieniem
Skrzydlata miłość
Zmażdżyła go
Porwała we władanie
Swych piór upojenia
Delikatnym głaskaniem
-IV-
U niej znalazł
Spokój ukojenia w bieli
Kochał ją a ona
To samo przyrzekała
Gorącym żarem słów
Serce rozanielone
Legło na miłości pościeli
-V-
Anioły nie są panami sobie
Podcięto jej skrzydła
Błyskiem bólu i smutku
Gdzieś daleko spadła
-VI-
Gasty ruszył azymutem
Przez serce wyznaczonym
Jako kompas wziął
Pióro szaro-białe
Człowiek niestrudzony
Obiecał, że ją odnajdzie
Choćby przejść miał życie
I mrok świata cały
Zamierzył sobie
Anielicę odszukać
I stać się jej Aniołem
Osłonić miłości skrzydłem
Przed płomieniem nienawiści
Świata szarego popiołu
-VII-
Wyrocznia łzy ciemności
Niedobrze wróżyła
Gasty przesądom nie ufał
Drogowskazom wierny
Na ratunek swej Anielicy
Przed siebie gnał
Ona tam gdzieś daleko
Tęsknotą krwawiła
Ostatni raz go widziano
Jak prowadzony
Pióra kompasem
I miłości azymutem
W serca nadziei kruchej
Szedł pogardy czasem
Podążał ku północy
W troski palto obleczony
Bezsenny płaszcz nocny
-VIII-
Zakończenie niejasne
Zostawiam wyobraźni
Twojej słuchaczu
A teraz wybacz
Kończę i ruszam dalej
Anielica wciąż czeka
Nie mogę tracić czasu
Przez Xalnę odrzucony
Musiał zjeść rozpaczy blin
Okryty mokrym pledem algezji
Gasty w bólu złamanym żył
Serce rozszarpane
W coś co miłością zwą
Nie miał już wiary
Szukał zapomnienia
W ramionach Innej
Nie znalazł
Ona go pokochała
Choć była niewinna
Zadał jej cios
Puginał odrzucenia
Co w nim tkwił
Bez ostrzeżenia
W serce Innej wbił
-II-
Lata całe szedł
Przez samotności mroki
Zapomnienie nie nadeszło
Zgubiło gdzieś drogę
-III-
Poznał Gasty Anielicę
Osnutą uroczo skromnością
Z jej skrzydeł spłynęło
Słodką błogością
O Xalnie zapomnienie
Stoczył bój potworny
Z góry przegrany
I padł z westchnieniem
Skrzydlata miłość
Zmażdżyła go
Porwała we władanie
Swych piór upojenia
Delikatnym głaskaniem
-IV-
U niej znalazł
Spokój ukojenia w bieli
Kochał ją a ona
To samo przyrzekała
Gorącym żarem słów
Serce rozanielone
Legło na miłości pościeli
-V-
Anioły nie są panami sobie
Podcięto jej skrzydła
Błyskiem bólu i smutku
Gdzieś daleko spadła
-VI-
Gasty ruszył azymutem
Przez serce wyznaczonym
Jako kompas wziął
Pióro szaro-białe
Człowiek niestrudzony
Obiecał, że ją odnajdzie
Choćby przejść miał życie
I mrok świata cały
Zamierzył sobie
Anielicę odszukać
I stać się jej Aniołem
Osłonić miłości skrzydłem
Przed płomieniem nienawiści
Świata szarego popiołu
-VII-
Wyrocznia łzy ciemności
Niedobrze wróżyła
Gasty przesądom nie ufał
Drogowskazom wierny
Na ratunek swej Anielicy
Przed siebie gnał
Ona tam gdzieś daleko
Tęsknotą krwawiła
Ostatni raz go widziano
Jak prowadzony
Pióra kompasem
I miłości azymutem
W serca nadziei kruchej
Szedł pogardy czasem
Podążał ku północy
W troski palto obleczony
Bezsenny płaszcz nocny
-VIII-
Zakończenie niejasne
Zostawiam wyobraźni
Twojej słuchaczu
A teraz wybacz
Kończę i ruszam dalej
Anielica wciąż czeka
Nie mogę tracić czasu
Średnia ocena: 5.86
Dodaj komentarz
symetria napisał:
dawno nie widziałam tutaj tak długiego wiersza, w tym przypadku to pieśń, ale bardzo mi się podoba...:)
dawno nie widziałam tutaj tak długiego wiersza, w tym przypadku to pieśń, ale bardzo mi się podoba...:)
danioł napisał:
masz to odebrać jako zdanie na temat poziomu spojrzeń czyli na temat mojego poziomu równierz... taka mała auto-wszech-krytyka...
albo najlepiej w ogóle nie odbieraj
tak mi się wymckneło
pozdr
masz to odebrać jako zdanie na temat poziomu spojrzeń czyli na temat mojego poziomu równierz... taka mała auto-wszech-krytyka...
albo najlepiej w ogóle nie odbieraj
tak mi się wymckneło
pozdr
Jelonek napisał:
Dziękuję Karolciu i arweno:)
Zajrzę później teraz muszę na jakiś czas zniknąć:)
Ale obiecuję, że zajrzę:)
Dziękuję Karolciu i arweno:)
Zajrzę później teraz muszę na jakiś czas zniknąć:)
Ale obiecuję, że zajrzę:)
Kryfcia napisał:
Gasty-Styga podoba mi się...szedł pogardy czasem..., w troski palto obleczony CIEKAWE TO
Gasty-Styga podoba mi się...szedł pogardy czasem..., w troski palto obleczony CIEKAWE TO
Jelonek napisał:
Nie bardzo o to z tym imieniem chodzi;P
Ale nikt jeszcze się nie domyślił o co:)
Więc cię nie winię:)
Czasem w różnych utworach go używam:)
Lubię tego jegomościa:)
Nie bardzo o to z tym imieniem chodzi;P
Ale nikt jeszcze się nie domyślił o co:)
Więc cię nie winię:)
Czasem w różnych utworach go używam:)
Lubię tego jegomościa:)
Kryfcia napisał:
Tak mi się ten Gastyś ze stygmatykiem skojarzył Bo niby,że tak cierpi i szuka powodu tych cierpień i tak rycersko i jeszcze nie wiem dlaczego
Tak mi się ten Gastyś ze stygmatykiem skojarzył Bo niby,że tak cierpi i szuka powodu tych cierpień i tak rycersko i jeszcze nie wiem dlaczego
wicia25 napisał:
Ładnie, ładnie Łukaszku, że tez ja ostatnio nie mam pomysłów żadnych
Ładnie, ładnie Łukaszku, że tez ja ostatnio nie mam pomysłów żadnych
Kryfcia napisał:
No to ja jestem skłonna myśleć,że ty jesteś tym bohaterem,tym bardziej,że tak długo cię nie było Wędrowałeś ku północy...
No to ja jestem skłonna myśleć,że ty jesteś tym bohaterem,tym bardziej,że tak długo cię nie było Wędrowałeś ku północy...
Jelonek napisał:
:)
Kryfciu
Ale to jest fragment jeszcze nie wykorzystany, czegoś większego:)
Dużo większego:)
Pierwszy rozdział zamieściłem na spojrzeniach pod tytułem "Pod sercem złamanym":)
Aktualnie utknąłem na trzecim rozdziale:)
:)
Kryfciu
Ale to jest fragment jeszcze nie wykorzystany, czegoś większego:)
Dużo większego:)
Pierwszy rozdział zamieściłem na spojrzeniach pod tytułem "Pod sercem złamanym":)
Aktualnie utknąłem na trzecim rozdziale:)
Jelonek napisał:
Po prostu uciekam do innego świata wyobraźni i go opisuję:)
Gasty to imię barda z tego dzieła mojego, który na razie przewinął się jedynie w pierwszym rozdziale, ale zamierzam rozwinąć jego postać:)
Po prostu uciekam do innego świata wyobraźni i go opisuję:)
Gasty to imię barda z tego dzieła mojego, który na razie przewinął się jedynie w pierwszym rozdziale, ale zamierzam rozwinąć jego postać:)
Jelonek napisał:
Dziękuję zygfrydzie zastanawiałem się nad "Anielska Nadzieja" ale jak pisałem w komentarzach wyżej, to jest pieśń którą w moim dłuższym utworze zagra bard o imieniu Gasty:)
Stąd w tytule słowo "pieśń".
Nie zamierzam go zmienić:)
Jeśli dobrze pamiętam, czytałeś mój tekst "Pod sercem złamanym":)
No więc tamto jest pierwszym rozdziałem:)
To będzie być może użyte w czwarty lub w piątym:)
Jeszcze nie wiem:)
Narazie opracowuję profil owego barda, bo w trzecim rozdziale zamierzam go wprowadzić ponownie i rozwinąć jego postać:)
Narazie mam opracowanego La Kusa:)
I inną postać:) Bard ten przewinął się w pierwszym rozdziale:)
Dziękuję zygfrydzie zastanawiałem się nad "Anielska Nadzieja" ale jak pisałem w komentarzach wyżej, to jest pieśń którą w moim dłuższym utworze zagra bard o imieniu Gasty:)
Stąd w tytule słowo "pieśń".
Nie zamierzam go zmienić:)
Jeśli dobrze pamiętam, czytałeś mój tekst "Pod sercem złamanym":)
No więc tamto jest pierwszym rozdziałem:)
To będzie być może użyte w czwarty lub w piątym:)
Jeszcze nie wiem:)
Narazie opracowuję profil owego barda, bo w trzecim rozdziale zamierzam go wprowadzić ponownie i rozwinąć jego postać:)
Narazie mam opracowanego La Kusa:)
I inną postać:) Bard ten przewinął się w pierwszym rozdziale:)
Jelonek napisał:
Mirando może to nie najlepszy z moich pomysłów, ale zapraszam cię tutaj:)
Mirando może to nie najlepszy z moich pomysłów, ale zapraszam cię tutaj:)
bosski_diabel napisał:
jelonku rośniesz na Wielkiego Budowniczego Poemy RP,a poważnie to powiem,że masz zacięcie,pozdrawiam zapraszam! :)
jelonku rośniesz na Wielkiego Budowniczego Poemy RP,a poważnie to powiem,że masz zacięcie,pozdrawiam zapraszam! :)
Miranda napisał:
po kolei:)
I - czasami wręcz banalne, proste i dostępne bardziej niż ogólnie, pierwsza strofa jest dobra nawet bardzo
II - więcej metafor, więcej metafor
III - bardzo się podoba, zwłaszcza "z jej skrzydeł spłynęło słodką błogością o Xalnie zapomnienie"
IV - świetnie ujęte
V - ostatni wers, jakoś nie pasuje, można by go jakoś zastąpić, samo "wyrzucenie" tego wersu sporo ujmie
VI - nie mam w zasadzie nic do zarzucenia...jest dobrze
VII - tutaj jest genialnie, idealnie dobrane słowa, świetnie ujęte, po za dwoma wersami " ona tam gdzieś daleko tęsknotą krwawiła" dobra metafora, ale te "tam gdzieś" można by zmienić
VIII - przeciętnie ale ujmująco
za całokształt dałabym 5:) pozdrawiam
Dodaj komentarzpo kolei:)
I - czasami wręcz banalne, proste i dostępne bardziej niż ogólnie, pierwsza strofa jest dobra nawet bardzo
II - więcej metafor, więcej metafor
III - bardzo się podoba, zwłaszcza "z jej skrzydeł spłynęło słodką błogością o Xalnie zapomnienie"
IV - świetnie ujęte
V - ostatni wers, jakoś nie pasuje, można by go jakoś zastąpić, samo "wyrzucenie" tego wersu sporo ujmie
VI - nie mam w zasadzie nic do zarzucenia...jest dobrze
VII - tutaj jest genialnie, idealnie dobrane słowa, świetnie ujęte, po za dwoma wersami " ona tam gdzieś daleko tęsknotą krwawiła" dobra metafora, ale te "tam gdzieś" można by zmienić
VIII - przeciętnie ale ujmująco
za całokształt dałabym 5:) pozdrawiam
Czy widziałeś już all inclusive oraz Maszyny szwalnicze oraz pisos en alquiler lub przeczytaj wanny, zobacz też program.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiersze
Niewinność szukana
autor: Ash_Wednesdaypani jarzębina
autor: bodekDlaczego
autor: KowalskaUmrę za Ciebie
autor: StokrotkaPolnaMaskotka
autor: Kowalska
Ostatnie komentarze
- landrii: można powiedzieć że wycieczkowo...
- autsajder: Te bałwanki były wcześniej kropkami. Jak kopiowałem ten wier...
- Ash_Wednesday: Skomentuje ktoś?...
- efka: Dziwką-Kowalska ma rację, zapewniam. Służącą nie-też ma racj...
- prestidigitator: ja tylko o wierszu, widzę że przeprosiny przyjęte przez Maćk...
