Zamknij X
powroty
czy nie czujesz że
jakoś tak
spuściłeś wzrok
nie myślisz że
można by
wymijasz mnie na ulicach
a czasami tylko plecy
to w sobie widzimy
boimy się spojrzenia powrotu
żeby jakoś
bliżej do siebie
jak te dwa kamienie
nad rzeką
kiedyś byłam mokra
od Twojego uśmiechu
teraz tylko plujemy sobie
pod nogi
a woda w rzece była zimna
jakoś tak
spuściłeś wzrok
nie myślisz że
można by
wymijasz mnie na ulicach
a czasami tylko plecy
to w sobie widzimy
boimy się spojrzenia powrotu
żeby jakoś
bliżej do siebie
jak te dwa kamienie
nad rzeką
kiedyś byłam mokra
od Twojego uśmiechu
teraz tylko plujemy sobie
pod nogi
a woda w rzece była zimna
Średnia ocena: 6.00
Dodaj komentarz
sh@dow napisał:
nie potrzebne te przecinki chyba że to nie jest wiersz biały więc zwracam honor ;P ogólnie tak średnio jak dla mnie ;) alen ie jest źle tylko to zakończenie ma chyba zaskakiwać a mnie niestety nie zaskoczyło ;)
nie potrzebne te przecinki chyba że to nie jest wiersz biały więc zwracam honor ;P ogólnie tak średnio jak dla mnie ;) alen ie jest źle tylko to zakończenie ma chyba zaskakiwać a mnie niestety nie zaskoczyło ;)
karmelowa napisał:
A tak nawiasem...
Też często piszę coś, co dla innych jest metaforą.
Dla mnie to czyta prawda. Bez cienia metafor. Tylko czasem brzmi niewiarygodnie. Albo zbyt ładnie wygląda:P
Choćby te moje wiersze z aktorami. To nie metafory. My naprawdę graliśmy różne role. Improwizowaliśmy. Ale graliśmy. Taka była nasza mała... "zabawa"
Choć często robię tak, że dla innych coś jest tylko metaforą a dla mnie i tym i tym ;]
A tak nawiasem...
Też często piszę coś, co dla innych jest metaforą.
Dla mnie to czyta prawda. Bez cienia metafor. Tylko czasem brzmi niewiarygodnie. Albo zbyt ładnie wygląda:P
Choćby te moje wiersze z aktorami. To nie metafory. My naprawdę graliśmy różne role. Improwizowaliśmy. Ale graliśmy. Taka była nasza mała... "zabawa"
Choć często robię tak, że dla innych coś jest tylko metaforą a dla mnie i tym i tym ;]
CorkaOgnia napisał:
z tego czasem najlepsze rzeczy wychodzą, gdy najmniej się spodziewamy, dla nas rzecz oczywista :)
z tego czasem najlepsze rzeczy wychodzą, gdy najmniej się spodziewamy, dla nas rzecz oczywista :)
CorkaOgnia napisał:
tak sobie myślę, ze zycie to jedna wielka metafora, wszystko jest mozliwe ;)
tak sobie myślę, ze zycie to jedna wielka metafora, wszystko jest mozliwe ;)
Mav napisał:
Naprawdę była zimna czy tylko lekko chłodna może... ? Mniejsza o to. Wiersz jest i d e a l ny w każdym szczególe, ogóle itp.
"żeby jakoś
bliżej do siebie
jak te dwa kamienie
nad rzeką
kiedyś byłam mokra
od Twojego uśmiechu
teraz tylko plujemy sobie
pod nogi
a woda w rzece była zimna" - mimo tej zimnej wody. Bardzo mi się podoba. Tak po prostu.
Naprawdę była zimna czy tylko lekko chłodna może... ? Mniejsza o to. Wiersz jest i d e a l ny w każdym szczególe, ogóle itp.
"żeby jakoś
bliżej do siebie
jak te dwa kamienie
nad rzeką
kiedyś byłam mokra
od Twojego uśmiechu
teraz tylko plujemy sobie
pod nogi
a woda w rzece była zimna" - mimo tej zimnej wody. Bardzo mi się podoba. Tak po prostu.
Dany napisał:
Może i nie chciałaś metafor,ale tak jakoś wyszło: kiedyś byliście ze sobą,ale teraz boicie się powrotu/dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi/,nie możecie się dogadać i nie chcecie,lub on nie chce
..wymijasz mnie na ulicach..tylko plecy w sobie widzimy..plujemy sobie pod nogi..
..a woda w rzece była zimna..
to jakby zimny prysznic,który Was otrzeźwił.
Tak ja to widzę i moim zdaniem wyszedł całkiem fajny wiersz.pozdr.
Może i nie chciałaś metafor,ale tak jakoś wyszło: kiedyś byliście ze sobą,ale teraz boicie się powrotu/dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi/,nie możecie się dogadać i nie chcecie,lub on nie chce
..wymijasz mnie na ulicach..tylko plecy w sobie widzimy..plujemy sobie pod nogi..
..a woda w rzece była zimna..
to jakby zimny prysznic,który Was otrzeźwił.
Tak ja to widzę i moim zdaniem wyszedł całkiem fajny wiersz.pozdr.
CorkaOgnia napisał:
woda w rzece, tak, jak zimny prysznic, byliśmy przyjaciółmi, się skończyło
woda w rzece, tak, jak zimny prysznic, byliśmy przyjaciółmi, się skończyło
niewdzieczna_kaczucha napisał:
kiedy Ty takie wiersze napłodziłaś co??? puszczałaś sie z poezją za moimi plecami... :)
kiedy Ty takie wiersze napłodziłaś co??? puszczałaś sie z poezją za moimi plecami... :)
CorkaOgnia napisał:
jak przychodzę do domu, siadam przed kompem i piszę.. to oczyszcza, a przy okazji mam prywatny pamiętnik, którego szyfru do końca nikt nie odczyta :)
Dodaj komentarzjak przychodzę do domu, siadam przed kompem i piszę.. to oczyszcza, a przy okazji mam prywatny pamiętnik, którego szyfru do końca nikt nie odczyta :)
Czy widziałeś już No Win No Fee, zobacz też sportowo.faktury-vat.info lub Medycyna oraz uk science lub prawo jazdy Ursynów.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Życie na walizkach
autor: Art123Laur Elegancji
autor: Art123***
autor: włóczykijKwiaty..
autor: the.O...chciałbym...
autor: ktm500
Ostatnie komentarze
- Kowalska: Aniołku dziękuję za szczerość, ale ten miał być jasnym przes...
- bodek: miło że mogę dostarczać słownych doznań, str 6 u mnie to tak...
- Zajrena: Dziękuję równie serdecznie :) nawzajem. :)...
- wenus: rozkoszne spełnienie erotyczne uniesienie nie rozgrzewaj m...
- bodek: wenus może inne ujęcie miłości:))...
