Zamknij X
Do Boga (święta wojna)
zraniony ostrym skrawkiem kropli krwi
kolejnej ofiary świętej wojny
upadam na kolana i patrzę bogu w twarz
z dumą mówię _to moja krew_
zmieszana ze łzami kałuża odbija blask
twojego wzroku niby to miłości wielkiej
tego oczekujesz od nas pokornych
krwi bólu cierpienia i łez niewinnych
powiedziałeś weź mój krzyż i chodź za mną
a niemowlakom każesz umierać jak psom
w niewinnych kierujesz kuli tor
zabierasz chleb twoje ciało za modlitwy szept
miłość czymże jest powiedz sam
tak bardzo nas kochasz
a wierni najwięcej wylewają łez
dzieci w głodzie ojca mają
dosyć pokory i bojaźni tej
nie będę chylił czoła przed bogiem
dla którego celem jest nieść śmierć
odbierasz życie odbierz i śmierć
dla życia wiecznego nie warto
jedno życie poświęcić modlitwie
dałeś nam życie a zabawę grzechem zwiesz
gdzie tu powiedz proszę sens
dekalogu każesz przesterzegać
a sam go łamiesz
patrzę ci w oczy nie boję się
bo czy piekło gorsze od życia może jest
pamiętasz tych dobrych ludzi
z uśmiechem ręce składali
ku chwale twoje imię wznosili
z moją pieśnią na języku
boże do ciebie moje słowa
opanuj swoją złość
niewiernym wybacz nam podaruj dobry los
by łzy i krew w ciele pozostały
kolejnej ofiary świętej wojny
upadam na kolana i patrzę bogu w twarz
z dumą mówię _to moja krew_
zmieszana ze łzami kałuża odbija blask
twojego wzroku niby to miłości wielkiej
tego oczekujesz od nas pokornych
krwi bólu cierpienia i łez niewinnych
powiedziałeś weź mój krzyż i chodź za mną
a niemowlakom każesz umierać jak psom
w niewinnych kierujesz kuli tor
zabierasz chleb twoje ciało za modlitwy szept
miłość czymże jest powiedz sam
tak bardzo nas kochasz
a wierni najwięcej wylewają łez
dzieci w głodzie ojca mają
dosyć pokory i bojaźni tej
nie będę chylił czoła przed bogiem
dla którego celem jest nieść śmierć
odbierasz życie odbierz i śmierć
dla życia wiecznego nie warto
jedno życie poświęcić modlitwie
dałeś nam życie a zabawę grzechem zwiesz
gdzie tu powiedz proszę sens
dekalogu każesz przesterzegać
a sam go łamiesz
patrzę ci w oczy nie boję się
bo czy piekło gorsze od życia może jest
pamiętasz tych dobrych ludzi
z uśmiechem ręce składali
ku chwale twoje imię wznosili
z moją pieśnią na języku
boże do ciebie moje słowa
opanuj swoją złość
niewiernym wybacz nam podaruj dobry los
by łzy i krew w ciele pozostały
Średnia ocena: 4.80
Dodaj komentarz
sh@dow napisał:
Człowiek jest nie wielki dlatego co robi lecz ze względu na odwagę z jaką to robi...
Człowiek jest nie wielki dlatego co robi lecz ze względu na odwagę z jaką to robi...
patrycja n. napisał:
ej nie jest zły, mi się podoba, to chociaż plusa daj za pot i wysiłek :)
ej nie jest zły, mi się podoba, to chociaż plusa daj za pot i wysiłek :)
sh@dow napisał:
Little jeśli chcesz wiedzieć to pisałem go jakieś 10 minut i wcale się przy nim nie napociłem
Little jeśli chcesz wiedzieć to pisałem go jakieś 10 minut i wcale się przy nim nie napociłem
sh@dow napisał:
napisz sama coś takiego nawet według Ciebie słabego w 10 minut, no dalej czekam ;p
Dodaj komentarznapisz sama coś takiego nawet według Ciebie słabego w 10 minut, no dalej czekam ;p
Czy widziałeś już Czapki. Ciekawe rzeczy znajdziesz na Blachy, zobacz też poker, a także windsurfing lub przeczytaj Gry kodyf.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Penelopa
autor: mary-kateTęsknota za...
autor: DarkDoggMarzenie
autor: klemens208Odbijany
autor: Immortalniezgranie
autor: kamertonka
Ostatnie komentarze
