Zamknij X
intro
gdzie są wszystcy twoi bogowie których nazwałeś swoimi imionami
nie dla nich rozmowność a ciągle krzyczą
w objęciach twoich konają giną
uciekają przez najbarwniejsze pola
w
błogości własnego nieistnienia
patrzysz
czarne magnolie
nazwij te odchodzenia
strata najwieksza w życiu
a życie to zamało
nie dla nich rozmowność a ciągle krzyczą
w objęciach twoich konają giną
uciekają przez najbarwniejsze pola
w
błogości własnego nieistnienia
patrzysz
czarne magnolie
nazwij te odchodzenia
strata najwieksza w życiu
a życie to zamało
Średnia ocena: brak oceny
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Czy widziałeś już Targi Warszawa, zobacz też mieszkanie lub Krzesła biurowe Warszawa lub notariusze wrocław. Ciekawe rzeczy znajdziesz na wody toaletowe.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Ostatnie komentarze
- Miśka:): mi tam smakuje...
- Little Angel: lubię takie. ;]...
- Robsan: troszkę miśka za dużo tego pie.....nia, trochę tym zniesmacz...
- Pablo Poloczek: Dziękuję. Jednak w dziesiątym wersie pozostawiam wszystko, t...
- Miśka:): no nie mam nikogo pod ręką niestety...
