Mój dom
Znów dom pełen martwej ciszy
Wita mnie rankiem
Gdy się wyzwolę z objęć zbawiennego snu
Znów obcy mężczyzna oskarża mnie o winy całego świata
Chcę krzyknąć
Lecz głos mój bezdźwięczny odbija się echem od ścian
Słyszę go tylko wewnątrz siebie
Ubieram się i wychodzę
Z domu własnego
Lecz bezdomna
Wita mnie rankiem
Gdy się wyzwolę z objęć zbawiennego snu
Znów obcy mężczyzna oskarża mnie o winy całego świata
Chcę krzyknąć
Lecz głos mój bezdźwięczny odbija się echem od ścian
Słyszę go tylko wewnątrz siebie
Ubieram się i wychodzę
Z domu własnego
Lecz bezdomna
Średnia ocena: 5.00
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Czy widziałeś już fun lub przeczytaj ręceprecz odtybetu, a także kredyty ale również szlifowanie posadzek ale również ustne tłumaczenia.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiersze
Wyprawa Z-Przełomem Dunajca
autor: li8eCmentarz w Pourto de Mazarrón
autor: Konstancja* * *
autor: witeklas
autor: szindanie warto kochac
autor: little angel
Ostatnie komentarze
- Kowalska: Witku jak miło znowu Cię odwiedzić. A u Ciebie jak zwykle p...
- Kowalska: Panie Szinda szkoda głowy, jeszcze się czasami na coś przyda...
- li8e: ty wiesz super zapraszam do mnie na nowy...
- Kowalska: Aniołku warto, a tak w ogóle to strasznie boleśnie u ciebie,...
- Kowalska: Witam Łukasz, jakiś czas mnie nie było, ale wpadłam do ciebi...
