Zamknij X
GÓRY
Wożę ze sobą bagaż samotności;
Z własnej winy.
Dżwigam na sobie górę błędów,
Masyw kłamstw
I szczyty uwielbienia.
Skaczę w przepaść próżności,
W dolinę głupoty zmierzam.
W przełeczy zapomnienia
Gubię sens życia,
A dorosłość zakopuję pod kamieniem.
Poluję na stado nadziei
Lecz nigdy nie mogę trafić.
Jestem głodny uczucia,
Bo żywię sie resztkami miłości.
Szczyty egzystencji
Omijam z pokorą przeciętniaka,
Aby z daleka widzieć
Czyjeś szczęscie za mgłą
Z własnej winy.
Dżwigam na sobie górę błędów,
Masyw kłamstw
I szczyty uwielbienia.
Skaczę w przepaść próżności,
W dolinę głupoty zmierzam.
W przełeczy zapomnienia
Gubię sens życia,
A dorosłość zakopuję pod kamieniem.
Poluję na stado nadziei
Lecz nigdy nie mogę trafić.
Jestem głodny uczucia,
Bo żywię sie resztkami miłości.
Szczyty egzystencji
Omijam z pokorą przeciętniaka,
Aby z daleka widzieć
Czyjeś szczęscie za mgłą
Średnia ocena: 6.00
Dodaj komentarz
bosski_diabel napisał:
das fantastic,odkryłeś siebie,to trudne ale Tobie to się udało.Pozdrawiam.
Dodaj komentarzdas fantastic,odkryłeś siebie,to trudne ale Tobie to się udało.Pozdrawiam.
Czy widziałeś już teksty. Ciekawe rzeczy znajdziesz na teksty oraz stronę teksty, zobacz też teksty, a także teksty.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
"Pory życia "
autor: Pablo PoloczekHey chłopcze !
autor: WeruśCzarni
autor: Katiadziewiąty
autor: daniołw marzeniach
autor: mary-kate
Ostatnie komentarze
