Zamknij X
ucieczka przed samotnością
kolejny dzień budzi mnie
nie ma Cię
niestety...
to był tylko sen
poranna kawa pozwala mi żyć
zmusza do bicia serce,
które już dawno przestało bić
idę przez miasto
niby znajome, a jednak obce,
wśród znajomych twarzy,
ciągle samotny
w hałasie i zgiełku
myśl jak promyk jasna
ze nadejdzie wieczór
ucichnie to miasto
noc przykryje wszystko
jak kołdrą - ciemnością
może uda mi się zasnąć
uciec przed samotnością
nie ma Cię
niestety...
to był tylko sen
poranna kawa pozwala mi żyć
zmusza do bicia serce,
które już dawno przestało bić
idę przez miasto
niby znajome, a jednak obce,
wśród znajomych twarzy,
ciągle samotny
w hałasie i zgiełku
myśl jak promyk jasna
ze nadejdzie wieczór
ucichnie to miasto
noc przykryje wszystko
jak kołdrą - ciemnością
może uda mi się zasnąć
uciec przed samotnością
Średnia ocena: 5.50
Dodaj komentarz
fantassie napisał:
no ziom, popisałeś się. Wiersz świetny, ma w sobie ,,to coś";) 6
Dodaj komentarzno ziom, popisałeś się. Wiersz świetny, ma w sobie ,,to coś";) 6
Czy widziałeś już Królowie życia lub przeczytaj Tobie, a także Sztuka jest skarpetką kulawego lub Lepszy model ale również Autor.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Orfeusz
autor: OnaPaskaMój kochanku z dobrej baśni...
autor: OnaPaskadziś jednak pamiętam
autor: obłąkanaRozpacz bez tchu
autor: M@rt@*** Dla Olivii
autor: OnaPaska
Ostatnie komentarze
