Zamknij X
wyznanie
Ciemna ciepła noc
Otula me ciało
Delikatny wiatr przedostaje się przez szparę w oknie
Otula mnie całą
Wiatr pieści moją twarz jak pocałunek kochanka
Wywołuje radość i tęsknotę
Kim się stałam
Żyję wspomnieniami poprzedniej nocy
Nie domykam okien
Próbuję zrozumieć siebie samą
Lecz ciągle nie potrafię
Szukam spokoju i zrozumienia
A wywołuje ból i zmartwienia
Schowałam żyletkę...
Z nadzieją że nie będzie potrzebna
Spoglądam na nią rankiem
Kiedy nikt nie widzi
Kiedy przychodzi rozstanie z moim kochankiem...
Powtarzam że jestem silna
Że zniosę rozstania
Lecz kiedy nikt nie widzi
Przymierzam się do żył rozpruwania
I tak dzień w dzień ...
Walczę z sobą sama...
Otula me ciało
Delikatny wiatr przedostaje się przez szparę w oknie
Otula mnie całą
Wiatr pieści moją twarz jak pocałunek kochanka
Wywołuje radość i tęsknotę
Kim się stałam
Żyję wspomnieniami poprzedniej nocy
Nie domykam okien
Próbuję zrozumieć siebie samą
Lecz ciągle nie potrafię
Szukam spokoju i zrozumienia
A wywołuje ból i zmartwienia
Schowałam żyletkę...
Z nadzieją że nie będzie potrzebna
Spoglądam na nią rankiem
Kiedy nikt nie widzi
Kiedy przychodzi rozstanie z moim kochankiem...
Powtarzam że jestem silna
Że zniosę rozstania
Lecz kiedy nikt nie widzi
Przymierzam się do żył rozpruwania
I tak dzień w dzień ...
Walczę z sobą sama...
Średnia ocena: 6.00
Dodaj komentarz
Szary. napisał:
było dobrze, momentami pozytywnie do tego zaskakiwałaś, ale od żyletki wszystko spieprzyłaś... i mam dylemat po pierwsza część mi się podobała była dojrzalsza, ciekawsza... a żyletka? jest oklepana na czerwone róże i miłość, trzeba było się ciąć szybą, tulipanem czy wdychać azbest... od żyletki sie wszystko posypało jak domek z kart... i potem zaleciało banałem i wręcz komizmem. a zapowiadało się tak dobrze. czekam na następne bo masz potencjał, i miło będzie Cię jeszcze poczytać jak znowu się tu zjawię.
pozdrawiam
Dodaj komentarzbyło dobrze, momentami pozytywnie do tego zaskakiwałaś, ale od żyletki wszystko spieprzyłaś... i mam dylemat po pierwsza część mi się podobała była dojrzalsza, ciekawsza... a żyletka? jest oklepana na czerwone róże i miłość, trzeba było się ciąć szybą, tulipanem czy wdychać azbest... od żyletki sie wszystko posypało jak domek z kart... i potem zaleciało banałem i wręcz komizmem. a zapowiadało się tak dobrze. czekam na następne bo masz potencjał, i miło będzie Cię jeszcze poczytać jak znowu się tu zjawię.
pozdrawiam
Czy widziałeś już Teraz płynę, a także In the Room oraz Your Eyes, zobacz też Dzień i noc, a także Tan.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Autobiograficznie
autor: JasminkaGofer proszę
autor: the.Obo tak...
autor: Pink_AngelPrzyjaciel.........
autor: marzenie1904od dziwnej miłości.
autor: Odnaleziona
Ostatnie komentarze
- Dany: To jest bardzo ładny wpis,łącznie z tymi szlaczkami do pamie...
- Przedszkolanka: Podoba mi się. Przyjemny. Kilka niepotrzebnych urozmaiceń, a...
- Karmellita: oczywiscie,ale to nie znaczy,by ich nie stawiac.bo albo sie ...
- Przedszkolanka: Czytając miałam wrażenie, że to będzie jakaś sensacja, jak z...
- Karmellita: marzenie1904 ma racje.a woda w stawach wciaz ta sama i co ro...
