Zamknij X
Psychoza
Bez twarzy,
w czarnym,
wełnianym szalu,
z garścią tabletek.
Przyszła do mnie,
usiadła na dywanie,
śmieje się,
bez szelestna,
zwabia mnie obok siebie,
tuli,
karmi mlekiem.
Krzyczę,
rzucam się,
z tej garści tabletek,
kropel mleka,
zostaje czarny wełniany szal,
dwie godziny śpiewu
żałobnego korowodu.
w czarnym,
wełnianym szalu,
z garścią tabletek.
Przyszła do mnie,
usiadła na dywanie,
śmieje się,
bez szelestna,
zwabia mnie obok siebie,
tuli,
karmi mlekiem.
Krzyczę,
rzucam się,
z tej garści tabletek,
kropel mleka,
zostaje czarny wełniany szal,
dwie godziny śpiewu
żałobnego korowodu.
Średnia ocena: 6.00
Dodaj komentarzDodaj komentarz
Czy widziałeś już Pozycjonowanie oraz bramy, zobacz też lamówka ale również optyk gdańsk oraz koperty firmowe.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Grafomania I
autor: M.M.P.brak tytułu
autor: PatiKmoze wtedy zrozumiecie mnie....
autor: elwirka0914Bromba i inni
autor: markoOdszedłeś...
autor: Blue rose
Ostatnie komentarze
