Ostatnia szansa
Jedno życie mam,
trzy szanse.
Jedną, drugą źle wykorzystałam
i tego bardzo żałowałam.
I tylko jedna ,jedyna
mi pozostała.
Obiecałam komuś
kogo pokochałam
że zmienię się
będę mniej płakała.
Obiecałam być odważna,
kroczyć ścieżką intuicji.
Obiecałam żyć dla niego,
obiecałam wierzyć
w jego miłość do mnie,
w wielkie ideały.
Obiecałam mu kroczyć
ścieżką prawa
kochać i żyć chwilą.
I on obiecał
że kiedyś się spotkamy
i będziemy żyli razem,
wspaniałym ,długim
życiem.
Obiecał mi że powróci
i zanuci dla mnie
piękną pieśń,
obiecał mi
życie szczęśliwe.
Obiecał mi że będę
tą jedyną.
Lecz mam lęki,
głowy zawroty.
Co będzie jeśli
on nie przybędzie spęłnić
obietnicy swojej i stracę
jedyną,ostatnią zarazem
szansę?
Lecz żałuję zwątpienie moje,
on wrócił i mnie
swą pieśń zanucił
piękną,prawdziwą
i z serca głębiny ,
z uczucia do mnie
wziętą.
Spęłniliśmy nawzajem
obietnice żłożone,
żyłam dla niego,
zmieniłam się,
płakałam mniej,
wierzyłam w miłość
w wielkie ideały.
Kroczyłam ścieżką prawa,
kochałam
żyłam chwilą
tak jak mu obiecałam:D
Spotkaliśmy się i żyliśmy razem
wspaniałym życiem.
Zanucił swą pieśń
z głębin serca swego,
dostałam życie szczęśliwie
byłam jego jedyną
miłością prawdziwą
i tak ostatnią szansę moją
wykorzystałam:D
trzy szanse.
Jedną, drugą źle wykorzystałam
i tego bardzo żałowałam.
I tylko jedna ,jedyna
mi pozostała.
Obiecałam komuś
kogo pokochałam
że zmienię się
będę mniej płakała.
Obiecałam być odważna,
kroczyć ścieżką intuicji.
Obiecałam żyć dla niego,
obiecałam wierzyć
w jego miłość do mnie,
w wielkie ideały.
Obiecałam mu kroczyć
ścieżką prawa
kochać i żyć chwilą.
I on obiecał
że kiedyś się spotkamy
i będziemy żyli razem,
wspaniałym ,długim
życiem.
Obiecał mi że powróci
i zanuci dla mnie
piękną pieśń,
obiecał mi
życie szczęśliwe.
Obiecał mi że będę
tą jedyną.
Lecz mam lęki,
głowy zawroty.
Co będzie jeśli
on nie przybędzie spęłnić
obietnicy swojej i stracę
jedyną,ostatnią zarazem
szansę?
Lecz żałuję zwątpienie moje,
on wrócił i mnie
swą pieśń zanucił
piękną,prawdziwą
i z serca głębiny ,
z uczucia do mnie
wziętą.
Spęłniliśmy nawzajem
obietnice żłożone,
żyłam dla niego,
zmieniłam się,
płakałam mniej,
wierzyłam w miłość
w wielkie ideały.
Kroczyłam ścieżką prawa,
kochałam
żyłam chwilą
tak jak mu obiecałam:D
Spotkaliśmy się i żyliśmy razem
wspaniałym życiem.
Zanucił swą pieśń
z głębin serca swego,
dostałam życie szczęśliwie
byłam jego jedyną
miłością prawdziwą
i tak ostatnią szansę moją
wykorzystałam:D
Średnia ocena: brak oceny
Dodaj komentarz
sh@dow napisał:
formę należałoby troszkę dopracować ogólnie cały wiersz wymaga poprawek, brakuje przecinków, kropek. Może gdyby był wierszem białym to by ładniej brzmiał. A i jeszcze jedno rymy mnie rażą w oczka i uszka bo raz są raz ich nie ma ;) ogólnie 5 postawię bo się napracowałaś :))
Dodaj komentarzformę należałoby troszkę dopracować ogólnie cały wiersz wymaga poprawek, brakuje przecinków, kropek. Może gdyby był wierszem białym to by ładniej brzmiał. A i jeszcze jedno rymy mnie rażą w oczka i uszka bo raz są raz ich nie ma ;) ogólnie 5 postawię bo się napracowałaś :))
Czy widziałeś już płytki, a także Ewa Demarczyk śpiewa piosenki Zygmunta Koniecznego ale również obsługa imprez, a także nieruchomości szczecin, zobacz też wanny z hydromasażem.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiersze
spotkanie
autor: szindanowy towarzysz
autor: szindaPan Szinda
autor: szindamankamenty
autor: szindaMC
autor: szinda
Ostatnie komentarze
