Zamknij X
dwanaście lat wierności
przez lasy wędrował
pochłaniał życie
pił wodę ze strumienia
był wierny- oczekiwał
na dłoń i uśmiech
na zew wolności
na tych co chronił i szanował
niekiedy bał się burzy
utulił mnie
jak utuliła go noc teraz
spokojna woń, powiew wiatru
miejsca
kochał
miał duszę
oddałam mu szacunek
za dzieciństwo
z patykiem w zębach
pochłaniał życie
pił wodę ze strumienia
był wierny- oczekiwał
na dłoń i uśmiech
na zew wolności
na tych co chronił i szanował
niekiedy bał się burzy
utulił mnie
jak utuliła go noc teraz
spokojna woń, powiew wiatru
miejsca
kochał
miał duszę
oddałam mu szacunek
za dzieciństwo
z patykiem w zębach
Średnia ocena: 5.00
Dodaj komentarzDodaj komentarz
Czy widziałeś już Serwis ekologiczny, a także mieszkania bydgoszcz lub ipod ale również nieruchomości bydgoszcz lub przeczytaj posadzki.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Ostatnie komentarze
- Trzpiotka: cześć Kwasiu ja muszę sobie sama przerobić chyba zrobię so...
- pretext: korniki to pikuś przy moich sąsiadach - melomanach :D...
- emimcqier: nie sądze.....
- pretext: ja myślę, że jednak przede wszystkim symbol cierpienia i bez...
- macias_03: miałeś kiedyś kornika w pokoju? mnie to wkurza jak coś małeg...
