Zamknij X
Jeden z tych lipców
to był jeden z tych lipców
gdy słońce rzygało skwarem
na nasze blade ciała
dłużej niż zazwyczaj
kleiliśmy się do mokrych
owłosionych pach starszych panów
podróżując środkami komunikacji
bardziej kurwa miejskiej niż zazwyczaj
wieczorami wzywał złośliwie
chmary owadów by nas zjadały
kawałek po kawałku
kazał żabom nie milknąć
tylko drzeć się noc całą
żebyśmy ogłuchli
to był jeden z tych lipców
gdy czekałem pod klatką
aż ktoś z łaski swojej
wniesie mnie na drugie piętro
potem przyszedłeś ty
i opierając się o mój wózek
rzygałeś pod ławkę
to był jeden z tych lipców
kiedy modliłem się o pistolet
gdy słońce rzygało skwarem
na nasze blade ciała
dłużej niż zazwyczaj
kleiliśmy się do mokrych
owłosionych pach starszych panów
podróżując środkami komunikacji
bardziej kurwa miejskiej niż zazwyczaj
wieczorami wzywał złośliwie
chmary owadów by nas zjadały
kawałek po kawałku
kazał żabom nie milknąć
tylko drzeć się noc całą
żebyśmy ogłuchli
to był jeden z tych lipców
gdy czekałem pod klatką
aż ktoś z łaski swojej
wniesie mnie na drugie piętro
potem przyszedłeś ty
i opierając się o mój wózek
rzygałeś pod ławkę
to był jeden z tych lipców
kiedy modliłem się o pistolet
Autor nie zezwolił na ocenianie tego wiersza.
Dodaj komentarz
Szary. napisał:
... nie będę modlił się o siłę, bo bym ich wszystkich pozabijał.
amen
trzymasz poziom.
... nie będę modlił się o siłę, bo bym ich wszystkich pozabijał.
amen
trzymasz poziom.
malanizmus napisał:
aha ,myślę, że zupełnie niepotrzebny szyk przestawny- noc całą, nic w reszcie wiersza go nie zapowiada, lepiej - całą noc i jest git :)
aha ,myślę, że zupełnie niepotrzebny szyk przestawny- noc całą, nic w reszcie wiersza go nie zapowiada, lepiej - całą noc i jest git :)
sadomasokistik napisał:
z tym szykiem lepiej się go czyta
wydaje się bardziej rytmiczny
no chyba, że jeszcze ktoś będzie miał jakieś sugestie, wtedy zmienię
na razie zostawiam jak jest
dzięki za wgląd
z tym szykiem lepiej się go czyta
wydaje się bardziej rytmiczny
no chyba, że jeszcze ktoś będzie miał jakieś sugestie, wtedy zmienię
na razie zostawiam jak jest
dzięki za wgląd
malanizmus napisał:
nie zgodzę się, bo wiersz ma klimat nie śpiewny a płynny, słowa płyną ociekając zdaniem potocznym i to właśnie nagle przepada w 'nocy całej',ratuj ten klimat nie melodię, pozdrawiam :)
nie zgodzę się, bo wiersz ma klimat nie śpiewny a płynny, słowa płyną ociekając zdaniem potocznym i to właśnie nagle przepada w 'nocy całej',ratuj ten klimat nie melodię, pozdrawiam :)
sh@dow napisał:
zakończenie najbardziej mi się podoba ma taką atmosferę gangsta :PP
zakończenie najbardziej mi się podoba ma taką atmosferę gangsta :PP
obłąkana napisał:
Podobało by mi się bardziej gdyby nie było tego rzygania. To zdecydowanie niekorzystnie wpływa na mojego kaca
Podobało by mi się bardziej gdyby nie było tego rzygania. To zdecydowanie niekorzystnie wpływa na mojego kaca
niewdzieczna_kaczucha napisał:
najbardziej podoba mi się "to był jeden z tych lipców
gdy czekałem pod klatką
aż ktoś z łaski swojej
wniesie mnie na drugie piętro"
boskie.
pozdrawiam
najbardziej podoba mi się "to był jeden z tych lipców
gdy czekałem pod klatką
aż ktoś z łaski swojej
wniesie mnie na drugie piętro"
boskie.
pozdrawiam
buńka (Junior Moderator) napisał:
tytuł mnie zwabił
myślałam,że będzie
jakoś tak łagodniej
ale nie
jest mocno
podkreślam w Twoim stylu
i jest ok.
pozdrawiam :)
tytuł mnie zwabił
myślałam,że będzie
jakoś tak łagodniej
ale nie
jest mocno
podkreślam w Twoim stylu
i jest ok.
pozdrawiam :)
sadomasokistik napisał:
noszona
ja tak po twoich komentarzach wnioskuje
nie obraź się oczywiście
że lubisz czasem
tak porządnie przyćpać
czasem, często, codziennie
whatever
ale powiedz mi, że się mylę
:-)
noszona
ja tak po twoich komentarzach wnioskuje
nie obraź się oczywiście
że lubisz czasem
tak porządnie przyćpać
czasem, często, codziennie
whatever
ale powiedz mi, że się mylę
:-)
szel napisał:
Za te podejrzenia jeszcze się z tobą kiedyś porachuję. Teraz zamierzam iść na promenadę, Marek Torzewski sprawi mi też duchową ucztę:D
Za te podejrzenia jeszcze się z tobą kiedyś porachuję. Teraz zamierzam iść na promenadę, Marek Torzewski sprawi mi też duchową ucztę:D
szel napisał:
a teraz to:)
krysia 17:25:06
Śpiewka do Ślunska
Kaj twoja świetność,
Kochany Ślunsku, je?
Taki mocarny żeś był.
Asza sie tobom,
Bo kochom cie.
Niechaj ta śpiewka,
Serca mojego leci,
W góra na skrzydłach
Jak szmaterloki.
Niech przekaże
Żal twojego dziecka,
Dotykając serc hanysów,
Furgając w lufcie,
Kaj familoki.
Pamintom za bajtla,
Jaki żech dumny był,
Patrząc na cugi jadące
Po gajzlach dumnie,
Twój wągel czorny,
Kajś w dal, wiozące.
Co byś sie dźwignył,
Opatrzność prosza,
Bo płaczki w łoczach
Mom i je mi gańba,
Jak sie sprzedujesz,
Choćby nierządnica,
Za pora grosza.
Góry twe Ślunsku
Wierchy swoje,
Dumnie w niebo,
Ku chmurom, wznosiły.
Symbole twoje
Co serce hanysa dumą
Rozpalały niejednego,
Już prawie blank
Obce łapy porozbierały.
Właściwe krajobrazowi
Twojemu houdy
(Góry twoje)
Rozszabrowane,
Gruby - klucze twojej potęgi -
- Pozawierane,
Albo w łapy barabów,
Goroli posprzedywane.
Colsztokiem cie odmierzajom.
Meter, po metrze
Wielkość ci odbierajom.
Jednak w moim sercu,
Ciągle mom nadzieja,
Że opamintosz sie Ślunsku,
Że sie podźwigniesz
I wpis zostawisz jeszcze
W Polski dziejach.
Może ta śpiewka, to
Darymny futer je.
Ty żeś je mój tacik
I ty wisz dobrze,
Że jo dyćki kochoł cie.
Dodaj komentarza teraz to:)
krysia 17:25:06
Śpiewka do Ślunska
Kaj twoja świetność,
Kochany Ślunsku, je?
Taki mocarny żeś był.
Asza sie tobom,
Bo kochom cie.
Niechaj ta śpiewka,
Serca mojego leci,
W góra na skrzydłach
Jak szmaterloki.
Niech przekaże
Żal twojego dziecka,
Dotykając serc hanysów,
Furgając w lufcie,
Kaj familoki.
Pamintom za bajtla,
Jaki żech dumny był,
Patrząc na cugi jadące
Po gajzlach dumnie,
Twój wągel czorny,
Kajś w dal, wiozące.
Co byś sie dźwignył,
Opatrzność prosza,
Bo płaczki w łoczach
Mom i je mi gańba,
Jak sie sprzedujesz,
Choćby nierządnica,
Za pora grosza.
Góry twe Ślunsku
Wierchy swoje,
Dumnie w niebo,
Ku chmurom, wznosiły.
Symbole twoje
Co serce hanysa dumą
Rozpalały niejednego,
Już prawie blank
Obce łapy porozbierały.
Właściwe krajobrazowi
Twojemu houdy
(Góry twoje)
Rozszabrowane,
Gruby - klucze twojej potęgi -
- Pozawierane,
Albo w łapy barabów,
Goroli posprzedywane.
Colsztokiem cie odmierzajom.
Meter, po metrze
Wielkość ci odbierajom.
Jednak w moim sercu,
Ciągle mom nadzieja,
Że opamintosz sie Ślunsku,
Że sie podźwigniesz
I wpis zostawisz jeszcze
W Polski dziejach.
Może ta śpiewka, to
Darymny futer je.
Ty żeś je mój tacik
I ty wisz dobrze,
Że jo dyćki kochoł cie.
Czy widziałeś już SKick. Ciekawe rzeczy znajdziesz na Fryzury ślubne oraz stronę mieszkania bydgoszcz ale również śmieszne filmiki, a także Samochody używane.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Ostatnie komentarze
