Zamknij X
Tren I
Ból moje serce rozpala
Zamknąc wieczne oczy bym chciała
Minuty od świtu mnie dzielą
Gdy mysli od rozumu sie oddzielą
Sen trujący mnie otula skrzydłami
Tęsknię za realnym marzeniami
Nie martwię się dniem godziną czy rokiem
Wszystko mierzę chorym dzikim wzrokiem
Wciąż marzę by poznac Twoje myśli
Niech tamta prawda się nie ziści
Zdrada mnie dosięgła wiele razy
Zostały po niej czarne serca obrazy
Wszystko straciło blask
Nagle Cię straciłam wielki krach
Wiem raniłam nie tylko Ciebie
A potem pocięłam swiat by znaleźc siebie
Może nie tak powinno byc
Może powinnam inaczej życ
Wciąż pamietam całego Ciebie
Kochając oddałam siebie
Długo będzie mieszkało we mnie zło
Rani wręcz zabija mnie to
Nie umiem pogodzic się z bólem i żalem
Chcę by życie było wielkim balem
A dziś gdy piszę o czym serce płacze
Tysiące myśli we mnie skacze
Czy chciałam za dużo
To wszystko na próżno
Czy można usychac z miłości
Na samego siebie nie czuc złości
Chcę zapomniec lecz nie potrafię
Nie wiem czy to strawię
Ty jesteś tam a ja tutaj
Kochany moich łez słuchaj
Nie żałuję tamtych chwil
Nie było to "małe nic"
Czy się kiedyś spotkamy?
Na nowo zakochamy?
A może to nie miałes byc Ty?
Nie wierzę ronię słone łzy
Ciężko mi
Ale szczerze powiem Ci
Nigdy kochac nie przestanę
Dopóki mój świat na nowo nie stanie
Mam nadzieję że spotkam gdzieś Ciebie
I ofiaruję za miłośc siebie...
Zamknąc wieczne oczy bym chciała
Minuty od świtu mnie dzielą
Gdy mysli od rozumu sie oddzielą
Sen trujący mnie otula skrzydłami
Tęsknię za realnym marzeniami
Nie martwię się dniem godziną czy rokiem
Wszystko mierzę chorym dzikim wzrokiem
Wciąż marzę by poznac Twoje myśli
Niech tamta prawda się nie ziści
Zdrada mnie dosięgła wiele razy
Zostały po niej czarne serca obrazy
Wszystko straciło blask
Nagle Cię straciłam wielki krach
Wiem raniłam nie tylko Ciebie
A potem pocięłam swiat by znaleźc siebie
Może nie tak powinno byc
Może powinnam inaczej życ
Wciąż pamietam całego Ciebie
Kochając oddałam siebie
Długo będzie mieszkało we mnie zło
Rani wręcz zabija mnie to
Nie umiem pogodzic się z bólem i żalem
Chcę by życie było wielkim balem
A dziś gdy piszę o czym serce płacze
Tysiące myśli we mnie skacze
Czy chciałam za dużo
To wszystko na próżno
Czy można usychac z miłości
Na samego siebie nie czuc złości
Chcę zapomniec lecz nie potrafię
Nie wiem czy to strawię
Ty jesteś tam a ja tutaj
Kochany moich łez słuchaj
Nie żałuję tamtych chwil
Nie było to "małe nic"
Czy się kiedyś spotkamy?
Na nowo zakochamy?
A może to nie miałes byc Ty?
Nie wierzę ronię słone łzy
Ciężko mi
Ale szczerze powiem Ci
Nigdy kochac nie przestanę
Dopóki mój świat na nowo nie stanie
Mam nadzieję że spotkam gdzieś Ciebie
I ofiaruję za miłośc siebie...
Średnia ocena: brak oceny
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Czy widziałeś już Hire oraz fotografia ślubna oraz fanklub oraz stronę ZIncrease, zobacz też mazury.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Jezioro
autor: spidi323Myśli me gonią Cię
autor: spidi323chciałbym
autor: LusniakGrafomania II
autor: M.M.P.Dedektwyw mąż.
autor: Noise
Ostatnie komentarze
