Zamknij X
Morderstwo sensu
chciałam
106 razy
zamalować to purpurą
wyciąć kącikami ust
odkupić tętnicą
jednak
oliwa zawsze na wierzch
wypływa
usłyszałam krzyk niosący się echem
gdzieś w głębinie odbicia mojej duszy
rozdzierający spojrzenia
wyrażający sens ludzkiej egzystencji
zamurowana żywcem, duszę się w sobię.
a teraz przyszłam!
przyszłam, aby zniwelować własne winy.
wydłubałam sobie oczy wspomnieniami twojego dotyku
nie chcę! nigdy więcej!
widzieć w lustrze mordercy
sensu ludzkiej egzystencji.
106 razy
zamalować to purpurą
wyciąć kącikami ust
odkupić tętnicą
jednak
oliwa zawsze na wierzch
wypływa
usłyszałam krzyk niosący się echem
gdzieś w głębinie odbicia mojej duszy
rozdzierający spojrzenia
wyrażający sens ludzkiej egzystencji
zamurowana żywcem, duszę się w sobię.
a teraz przyszłam!
przyszłam, aby zniwelować własne winy.
wydłubałam sobie oczy wspomnieniami twojego dotyku
nie chcę! nigdy więcej!
widzieć w lustrze mordercy
sensu ludzkiej egzystencji.
Autor nie zezwolił na ocenianie tego wiersza.
Dodaj komentarz
xWercia015x napisał:
Dobry, ale... no właśnie jest jakieś ale... Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)
Dodaj komentarzDobry, ale... no właśnie jest jakieś ale... Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)
Czy widziałeś już vladimir volkoff, a także usługi internetowe lub przeczytaj szczawnica oraz stronę Piosenki, zobacz też teksty piosenek.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Życie na walizkach
autor: Art123Laur Elegancji
autor: Art123***
autor: włóczykijKwiaty..
autor: the.O...chciałbym...
autor: ktm500
Ostatnie komentarze
