Zamknij X
Chwile ulotne
nieprzespana noc
niewyśniony sen
a wszystko to
bo chwilą żyłem
do ust przykładam lufkę szklaną
nabitą zakazanym owocem krzewu
troszkę ognia i ciągnę siwy dym
czuję jak piecze mnie gardło
jakbym jadł knyszę z sokiem meksykańskim
i jeszcze jeden i jeszcze dwa
o tak jest o wiele lepiej
powieki mi opadają jak kurtyna na scenie
oczy czerwone przemęczenie ukazują
jak głośno do okoła czy to świat
paranormalne obrazy widzę przed sobą
imaginuje mnie nawet ten liść na drzewie
jak dobrze iść po dnie morza
nie myśleć o rzeczywistości
spójrz tam coś jest za drzewem
o boże to ciasteczkowy potwór
głupie te nasze fazy ktoś by rzekł
i z czego się ciągle śmiejesz
wczoraj płakałeś a dziś radość wielka
-bo się ujarałem - jeden rzekł
i dalej przed siebie począł marsz
w takich chwilach łapię chwile
każdą sekundę zamrażam ciepłym wspomnieniem
każdy szczegół natury pozostaje w pamięci
i nawet ten komar wredny co napił się krwi
miłym wspomnieniem kiedyś będzie
tak łatwo jest wynieść na strych pamiątki
po ludziach nam bliskich
i nawet gdy ich nie nawidzimy
nie potrafimy całkiem się ich pozbyć
puszcza mnie Tetrahydrokannabinol (THC)
czuję jak oswobadzam się z jego ramion
nie chcę jeszcze proszę nie
i znowu myślę i znowu czuję
że świat jest taki zły
niewyśniony sen
a wszystko to
bo chwilą żyłem
do ust przykładam lufkę szklaną
nabitą zakazanym owocem krzewu
troszkę ognia i ciągnę siwy dym
czuję jak piecze mnie gardło
jakbym jadł knyszę z sokiem meksykańskim
i jeszcze jeden i jeszcze dwa
o tak jest o wiele lepiej
powieki mi opadają jak kurtyna na scenie
oczy czerwone przemęczenie ukazują
jak głośno do okoła czy to świat
paranormalne obrazy widzę przed sobą
imaginuje mnie nawet ten liść na drzewie
jak dobrze iść po dnie morza
nie myśleć o rzeczywistości
spójrz tam coś jest za drzewem
o boże to ciasteczkowy potwór
głupie te nasze fazy ktoś by rzekł
i z czego się ciągle śmiejesz
wczoraj płakałeś a dziś radość wielka
-bo się ujarałem - jeden rzekł
i dalej przed siebie począł marsz
w takich chwilach łapię chwile
każdą sekundę zamrażam ciepłym wspomnieniem
każdy szczegół natury pozostaje w pamięci
i nawet ten komar wredny co napił się krwi
miłym wspomnieniem kiedyś będzie
tak łatwo jest wynieść na strych pamiątki
po ludziach nam bliskich
i nawet gdy ich nie nawidzimy
nie potrafimy całkiem się ich pozbyć
puszcza mnie Tetrahydrokannabinol (THC)
czuję jak oswobadzam się z jego ramion
nie chcę jeszcze proszę nie
i znowu myślę i znowu czuję
że świat jest taki zły
Średnia ocena: 5.75
Dodaj komentarz
sh@dow napisał:
hehe ale z tym ciasteczkowym potworem dopiero była wczoraj faza <hahaha> jak sobie przypomnę ciągle śmiać mi się chce :D
hehe ale z tym ciasteczkowym potworem dopiero była wczoraj faza <hahaha> jak sobie przypomnę ciągle śmiać mi się chce :D
karanata (Moderator) napisał:
hehe tytuł powinien brzmieć jak to jest gdy się najaram :) dobre na skręta
hehe tytuł powinien brzmieć jak to jest gdy się najaram :) dobre na skręta
sh@dow napisał:
siedzę sobie z kumplem pod szkołą i tak patrzę na drzewo i on do mnie nagle " ej Ty coś jest za drzewem" a ja do niego to muchomorek a on :"co ty pier... to ciasteczkowy potwór zobacz jakie ma guziczki fajna " nie no zrozumie ten kto się ujara :PP
siedzę sobie z kumplem pod szkołą i tak patrzę na drzewo i on do mnie nagle " ej Ty coś jest za drzewem" a ja do niego to muchomorek a on :"co ty pier... to ciasteczkowy potwór zobacz jakie ma guziczki fajna " nie no zrozumie ten kto się ujara :PP
Robsan napisał:
nigdy tak nie miałem, ale też nie mam czego żałować - jak się nachleję wódy to też mam wizje, właściwie to jedną: opie...lu od żony,hihi...
nigdy tak nie miałem, ale też nie mam czego żałować - jak się nachleję wódy to też mam wizje, właściwie to jedną: opie...lu od żony,hihi...
sh@dow napisał:
noszona bo to się pali w dobrym towarzystwie przy wesołej muzyce najlepiej ;)
noszona bo to się pali w dobrym towarzystwie przy wesołej muzyce najlepiej ;)
sh@dow napisał:
nie poddawaj się :D
"jedni mówią na to ganja inni mówią na to kali inni znowu marihuana a to się po prostu pali" :D
nie poddawaj się :D
"jedni mówią na to ganja inni mówią na to kali inni znowu marihuana a to się po prostu pali" :D
sh@dow napisał:
nie poddawaj się :D
"jedni mówią na to ganja inni mówią na to kali inni znowu marihuana a to się po prostu pali" :D
nie poddawaj się :D
"jedni mówią na to ganja inni mówią na to kali inni znowu marihuana a to się po prostu pali" :D
sh@dow napisał:
no i słusznie :D życiem trzeba się umieć cieszyć choć jest takie ciężkie ;)
no i słusznie :D życiem trzeba się umieć cieszyć choć jest takie ciężkie ;)
witek napisał:
na szczęście wygrzebałem się ze wszystkich nałogów, pozostał jeden, myślę że niegroźny - pisanie wierszy. Tamto poza mną, rany i blizny pozostaną jednak do końca życia...pozdr:)
na szczęście wygrzebałem się ze wszystkich nałogów, pozostał jeden, myślę że niegroźny - pisanie wierszy. Tamto poza mną, rany i blizny pozostaną jednak do końca życia...pozdr:)
Kat_Fresh_665 napisał:
Długie, ale warte przeczytania. DO prawdy świetny wiersz.
A jak już o nałogach - takowych nie mam, ew. cięcie sie... to działa podobnie jak narkotyk...
ble..
Długie, ale warte przeczytania. DO prawdy świetny wiersz.
A jak już o nałogach - takowych nie mam, ew. cięcie sie... to działa podobnie jak narkotyk...
ble..
Kat_Fresh_665 napisał:
Sh@dow, wpadnij do mnie :)
Mam tam tak jakby odzew na to co tu napisałeś, a raczej, po prostu coś w podobnym temacie.
Starałam się, więc skomentuj jeśli możesz :))
Wiersz nazywa się' *Z ust wypuszczam dym'
PZDR ;*
Sh@dow, wpadnij do mnie :)
Mam tam tak jakby odzew na to co tu napisałeś, a raczej, po prostu coś w podobnym temacie.
Starałam się, więc skomentuj jeśli możesz :))
Wiersz nazywa się' *Z ust wypuszczam dym'
PZDR ;*
Tibadee__ napisał:
inspirowany Paktofoniką? ;)
'w takich chwilach łapię chwile' - małe zaplątanie.
ja nie mogę jarać, nawet gdybym chciała. podatna jestem na wszystko, zresztą już i na jawie potrafię świrować. taka ganja dla mnie to pikuś, w porównaniu z codziennością jaką się borykam :D
ale np. moja kumpela, paląc marychę, widziała stado gigantycznych kredek, które za nią biegały. zwiewała przed nimi chyba z pół godziny.
Dodaj komentarzinspirowany Paktofoniką? ;)
'w takich chwilach łapię chwile' - małe zaplątanie.
ja nie mogę jarać, nawet gdybym chciała. podatna jestem na wszystko, zresztą już i na jawie potrafię świrować. taka ganja dla mnie to pikuś, w porównaniu z codziennością jaką się borykam :D
ale np. moja kumpela, paląc marychę, widziała stado gigantycznych kredek, które za nią biegały. zwiewała przed nimi chyba z pół godziny.
Czy widziałeś już Słownik Ang-Pol ale również meble sosnowe, a także nieruchomości Włocławek, zobacz też zabudowa stoisk targowych, zobacz też Serwery gier.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Endorfinka
autor: ImmortalSzczęście............
autor: marzenie1904Jak To się stało.....
autor: marzenie1904Czy to miłość?
autor: Fakturazaufaj różowej sile
autor: unikat
Ostatnie komentarze
