Zamknij X
jazda w zapomnienie
nie lękam się
wsiąść do śmierci rydwanu
nie cofnę się
przed jazdą w zapomnienie
nikt mnie nie wstrzyma
na zgliszczach radości
i ja dłużej na nikim
wzroku nie zatrzymam
puste oczodoły rumaków
na skrzydłach nietoperzy
kości okryte łachmanem
towarzyszki mej podróży
a kiedyś rącze pegazy
szumiały bielą skrzydeł
gnane przez nagą muzę
po wertapach na Olimpie
wsiąść do śmierci rydwanu
nie cofnę się
przed jazdą w zapomnienie
nikt mnie nie wstrzyma
na zgliszczach radości
i ja dłużej na nikim
wzroku nie zatrzymam
puste oczodoły rumaków
na skrzydłach nietoperzy
kości okryte łachmanem
towarzyszki mej podróży
a kiedyś rącze pegazy
szumiały bielą skrzydeł
gnane przez nagą muzę
po wertapach na Olimpie
Średnia ocena: brak oceny
Dodaj komentarz
Kowalska napisał:
poganiane*
Jak z szuflady to całkiem niezły.
Zakończenie bardzo dobre.
To zaczynasz z czystą kartą. Powodzenia.
poganiane*
Jak z szuflady to całkiem niezły.
Zakończenie bardzo dobre.
To zaczynasz z czystą kartą. Powodzenia.
bodek napisał:
dzień dobry Renatko jak miło
że mnie pani odwiedziła, poganiane już poprawiłem i zapraszam do innych
dzień dobry Renatko jak miło
że mnie pani odwiedziła, poganiane już poprawiłem i zapraszam do innych
szel napisał:
Czy teraz ten wiersz
jest dalej
aktualny
?
Chodzi mi
o uczucia
bo juz
twoje konto znam
;))
Czy teraz ten wiersz
jest dalej
aktualny
?
Chodzi mi
o uczucia
bo juz
twoje konto znam
;))
bodek napisał:
poukładałem życie tak aby nikt nie mógł mi zabrać tlenu wody życia, jestem chodzącym spokojem dopóki ktoś nie próbuje powyższego wtedy moi znajomi dyskretnie się wycofują by nie widzieć jatki (psychicznej) jaką urządzam
poukładałem życie tak aby nikt nie mógł mi zabrać tlenu wody życia, jestem chodzącym spokojem dopóki ktoś nie próbuje powyższego wtedy moi znajomi dyskretnie się wycofują by nie widzieć jatki (psychicznej) jaką urządzam
szel napisał:
nie wiem czy bym uciekala
mysle ze bym sobie
dala z toba rade
i pojechala tym
samym
pociagiem
;))
nie wiem czy bym uciekala
mysle ze bym sobie
dala z toba rade
i pojechala tym
samym
pociagiem
;))
szel napisał:
hmm
pierwsza mysl
jaka mi sie nasunela
przed napisaniem tego komentarza
byla mniej wiecej taka
posluchalabym z toba
przy drinku ulubionej muzyki
;))
hmm
pierwsza mysl
jaka mi sie nasunela
przed napisaniem tego komentarza
byla mniej wiecej taka
posluchalabym z toba
przy drinku ulubionej muzyki
;))
jamaicarumm napisał:
starożytność, uwielbiam te czasy
a Ty przeniosłeś mnie w nie dzięki swojemu wierszu po
trosze:)
pozdrawiam Agnieszka
starożytność, uwielbiam te czasy
a Ty przeniosłeś mnie w nie dzięki swojemu wierszu po
trosze:)
pozdrawiam Agnieszka
szel napisał:
no to zaczynajmy
;))
jaki smieszny jestes pod oknem
gdy zapada chlodny zmierzch
a moze
gdy zaczyna padac deszcz
;))
no to zaczynajmy
;))
jaki smieszny jestes pod oknem
gdy zapada chlodny zmierzch
a moze
gdy zaczyna padac deszcz
;))
bodek napisał:
Szel jak ci się podoba
jaki śmieszny jesteś pod oknem
gdy zaczyna padać deszcz
chowasz się pod kasztanowcem
komicznie wyciągasz szyję
zaglądając w moje okna
ale mnie tam nie ma
jestem w twoim sercu
zabarykadowałam się
będę walczyła jak lwica
do ostatniego westchnienia
i wyczerpania gorzkich łez
Szel jak ci się podoba
jaki śmieszny jesteś pod oknem
gdy zaczyna padać deszcz
chowasz się pod kasztanowcem
komicznie wyciągasz szyję
zaglądając w moje okna
ale mnie tam nie ma
jestem w twoim sercu
zabarykadowałam się
będę walczyła jak lwica
do ostatniego westchnienia
i wyczerpania gorzkich łez
Spoks napisał:
Całe życie jedziemy tak jak opisujesz aż w końcu przychodzi ta chwila... Ciekawe jakie jest ostatnie uczucie? (Strach?)
Całe życie jedziemy tak jak opisujesz aż w końcu przychodzi ta chwila... Ciekawe jakie jest ostatnie uczucie? (Strach?)
szel napisał:
23:43:13, 27-09-2008bodek napisał:
Szel jak ci się podoba
jaka śmieszna jesteś pod oknem
gdy zaczyna padać deszcz
chowasz się pod kasztanowcem
zaglądając w moje okna
ale mnie tam nie ma
jestem w twoim sercu
zabarykadowałam się
będę walczył jak lew
do ostatniego westchnienia
i wyczerpania
23:43:13, 27-09-2008bodek napisał:
Szel jak ci się podoba
jaka śmieszna jesteś pod oknem
gdy zaczyna padać deszcz
chowasz się pod kasztanowcem
zaglądając w moje okna
ale mnie tam nie ma
jestem w twoim sercu
zabarykadowałam się
będę walczył jak lew
do ostatniego westchnienia
i wyczerpania
bodek napisał:
myśle że wszystkiego po trochu żal bo jeszcze tyle doznań zostawiłeś nienaruszonych, strach bo co teraz dalszy ciąg czy nicość
myśle że wszystkiego po trochu żal bo jeszcze tyle doznań zostawiłeś nienaruszonych, strach bo co teraz dalszy ciąg czy nicość
szel napisał:
ymmmm
koniecznie
wygladam teraz
po tym deszczu
jak biedna zmokla kura
na grzedzie
i co ty na to na to Bodkuco ty naj moj wciaz zywy usmiech
pomimo
ymmmm
koniecznie
wygladam teraz
po tym deszczu
jak biedna zmokla kura
na grzedzie
i co ty na to na to Bodkuco ty naj moj wciaz zywy usmiech
pomimo
bodek napisał:
spotkałem cię
w deszczu strugach
przemokniętą i samotną
zaprosiłem pod dach
miałem myśl pochopną
opieką cię otoczyłem
kaprys był mi rozkazem
obok ciebie kroczyłem
kochaliśmy świat razem
namiętnie się kochamy
bez kajdan opamiętania
świat różowy widzimy
bez zdrady i zakłamania
chcę by zawszę tak było
tajemnic byśmy nie mieli
by szczęście nas ukryło
a nas nic nie rozdzieli
spotkałem cię
w deszczu strugach
przemokniętą i samotną
zaprosiłem pod dach
miałem myśl pochopną
opieką cię otoczyłem
kaprys był mi rozkazem
obok ciebie kroczyłem
kochaliśmy świat razem
namiętnie się kochamy
bez kajdan opamiętania
świat różowy widzimy
bez zdrady i zakłamania
chcę by zawszę tak było
tajemnic byśmy nie mieli
by szczęście nas ukryło
a nas nic nie rozdzieli
szel napisał:
pukasz w moje kamykiem
nie
to kasztan dzisiaj jest
lsniaca powloke z czuloscia dotykam
bo go dzis odswiezyl deszcz
pukasz w moje kamykiem
nie
to kasztan dzisiaj jest
lsniaca powloke z czuloscia dotykam
bo go dzis odswiezyl deszcz
bodek napisał:
Miśka:) pisałem ten wiersz gdy włączył mi się tumituwizm nic nie mogło mnie zaskoczyć ani wystraszyć żyłem wspomnieniami o dawnej świetności
Miśka:) pisałem ten wiersz gdy włączył mi się tumituwizm nic nie mogło mnie zaskoczyć ani wystraszyć żyłem wspomnieniami o dawnej świetności
bodek napisał:
ulewą samotnych łez
spłukałem chodniki
w moim sercu
wydeptane przez gości
nie zawsze proszonych
zasiałem trawy szumiące
w moje obolałej duszy
zielony kobierzec spokoju
a na zwojach mózgu
zasadzę różę purpurową
jak mały książę z bajki
samotnie co wieczór
będę sycił nią wzrok
ulewą samotnych łez
spłukałem chodniki
w moim sercu
wydeptane przez gości
nie zawsze proszonych
zasiałem trawy szumiące
w moje obolałej duszy
zielony kobierzec spokoju
a na zwojach mózgu
zasadzę różę purpurową
jak mały książę z bajki
samotnie co wieczór
będę sycił nią wzrok
szel napisał:
cudo te twoje
trawy spokoju
a juz ta roza
w zwojach
szarosci
wyglada
przepieknie
nie potrafie tak
romantycznie pisac
jak ty Bodku
ale to nic
moge przeciez czytac
z twojej wyobrazni
;))
marzen
Dodaj komentarzcudo te twoje
trawy spokoju
a juz ta roza
w zwojach
szarosci
wyglada
przepieknie
nie potrafie tak
romantycznie pisac
jak ty Bodku
ale to nic
moge przeciez czytac
z twojej wyobrazni
;))
marzen
Czy widziałeś już darmowa muzyka lub przeczytaj renault lub przeczytaj Tanie linie lotnicze lub przeczytaj Piosenki muzyka spears qlimax lub celcee.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Miłości smak
autor: Art123...
autor: beczuśNieważne
autor: LavTo nie jest wiersz o aniołach
autor: Blackrose137"Przepraszam"
autor: beczuś
Ostatnie komentarze
