Zamknij X
Noc
Sam pod białym spuchniętym sufitem,
Pilnuję żeby niebo nie zpadło na głowę...
I tak już obolałą nie tylko przez chorobę.
Spadam rano z łóżka, po niedospanej nocy...
Znowu pytania bez odpowiedzi,
Sytuacje pozornie bez wyjścia...
Nie pytaj, ja nie odpowiem!
Nadzieja że wiem dokąd idę,
Że wiem co robię?
Nie nie wiem co robisz...
Postawię na rozum, zgubię swoje serce,
że poza monitor i zeszyt nie sięga,
Horyzont?
Nie mogę...
Zawsze warto, zaryzykować...
I iść w stronę Słońca,
I znowu się poparzyć...
Odkryć siebie gdzie już dawno pustka...
By znów znaleźć to co boli?
A może się boi?
Proszę, nie pytaj!
Znowu ciemność i ani śladu dnia...
Pilnuję żeby niebo nie zpadło na głowę...
I tak już obolałą nie tylko przez chorobę.
Spadam rano z łóżka, po niedospanej nocy...
Znowu pytania bez odpowiedzi,
Sytuacje pozornie bez wyjścia...
Nie pytaj, ja nie odpowiem!
Nadzieja że wiem dokąd idę,
Że wiem co robię?
Nie nie wiem co robisz...
Postawię na rozum, zgubię swoje serce,
że poza monitor i zeszyt nie sięga,
Horyzont?
Nie mogę...
Zawsze warto, zaryzykować...
I iść w stronę Słońca,
I znowu się poparzyć...
Odkryć siebie gdzie już dawno pustka...
By znów znaleźć to co boli?
A może się boi?
Proszę, nie pytaj!
Znowu ciemność i ani śladu dnia...
Średnia ocena: brak oceny
Dodaj komentarzDodaj komentarz
Czy widziałeś już zdjęcia do kalendarzy, a także zabiegi odchudzające poznań ale również Foteliki Samochodowe lub przeczytaj hunter oraz piosenki, muzyka.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Ostatnie komentarze
