Zamknij X
Poezja- zmysłem
Tworzy się przestrzeń gęstniejąca ku środkowi
Wpisując karty co stopklatką będą w czasie
Teatry życia budujemy naszym słowem
Tym rozgrzeszeni, ze od starych świecą jaśniej
Wszechświat jak w lustrze wklęsłym zmiennie się przewija
Wnętrze lub wierzch swój pokazując naszym zmysłom
To skąd my wszyscy (a w tej liczbie i ja)
Pojąć możemy świat ten w którym żyć nam przyszło
Cóż oczy moje! One widzieć wolą w sepii
("...Z siateczką żyłek, krwią nabiegłe bez powodu...")
Czy rzeczywistość mogą widzieć przez to lepiej
Że źdźbło dostrzegą choć im wadzą belki, kłody...
Cóż uszy znaczą nie słyszące podczas zgiełku
Wołającego z puszczy (...wolą dźwięki gładkie...)
Tracące czułość i wrażliwość pomaleńku
Melodie biorąc (jak te oczy- obraz)- w kratkę
Te moje zmysły! Nie są po to by rozumieć
Lecz chronić trwanie abym zwolna szedł do mety
Tymczasem Wszechświat tak nachyla się tu ku mnie
Że się przewija w drugą stronę jak skarpeta
Aż przestraszony niepojętym świata wnętrzem
Choć mi go daje pokazuje jak na dłoni
Zamykam zmysły zalęknione i najczęściej
Myślę o sobie zamiast myśleć tylko o nim
* * *
Stąd naszym zmysłom przyszło wierzyć nadaremnie
Jakże świat pojąć- a poznawać go potrzeba
Zeszła poezja kiedyś z wyżyn wprost na ziemię
By umożliwić poznawanie ziemi nieba
Odtąd wspinamy się na palce by do jabłka
Sięgnąć nie tylko wiedzy, lecz też zrozumienia
Aby osiągnąć, pojąć dzisiaj jakże rzadką
Spokojną pewność, że te życie ma znaczenia
Wpisując karty co stopklatką będą w czasie
Teatry życia budujemy naszym słowem
Tym rozgrzeszeni, ze od starych świecą jaśniej
Wszechświat jak w lustrze wklęsłym zmiennie się przewija
Wnętrze lub wierzch swój pokazując naszym zmysłom
To skąd my wszyscy (a w tej liczbie i ja)
Pojąć możemy świat ten w którym żyć nam przyszło
Cóż oczy moje! One widzieć wolą w sepii
("...Z siateczką żyłek, krwią nabiegłe bez powodu...")
Czy rzeczywistość mogą widzieć przez to lepiej
Że źdźbło dostrzegą choć im wadzą belki, kłody...
Cóż uszy znaczą nie słyszące podczas zgiełku
Wołającego z puszczy (...wolą dźwięki gładkie...)
Tracące czułość i wrażliwość pomaleńku
Melodie biorąc (jak te oczy- obraz)- w kratkę
Te moje zmysły! Nie są po to by rozumieć
Lecz chronić trwanie abym zwolna szedł do mety
Tymczasem Wszechświat tak nachyla się tu ku mnie
Że się przewija w drugą stronę jak skarpeta
Aż przestraszony niepojętym świata wnętrzem
Choć mi go daje pokazuje jak na dłoni
Zamykam zmysły zalęknione i najczęściej
Myślę o sobie zamiast myśleć tylko o nim
* * *
Stąd naszym zmysłom przyszło wierzyć nadaremnie
Jakże świat pojąć- a poznawać go potrzeba
Zeszła poezja kiedyś z wyżyn wprost na ziemię
By umożliwić poznawanie ziemi nieba
Odtąd wspinamy się na palce by do jabłka
Sięgnąć nie tylko wiedzy, lecz też zrozumienia
Aby osiągnąć, pojąć dzisiaj jakże rzadką
Spokojną pewność, że te życie ma znaczenia
Średnia ocena: 6.00
Dodaj komentarz
karanata (Junior Moderator) napisał:
jestem pod wrażeniem kunsztu
bardzo mi się podoba
100% poezji w poezji
Dodaj komentarzjestem pod wrażeniem kunsztu
bardzo mi się podoba
100% poezji w poezji
Czy widziałeś już Biura Nieruchomości Białystok. Ciekawe rzeczy znajdziesz na appartamenti in affitto lub celcee. Ciekawe rzeczy znajdziesz na gry erotyczne, zobacz też Tanie linie lotnicze.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Senne majaki
autor: Art123Promyk
autor: NiewidomyOstatni wiersz dla niej
autor: rokickienator1991Zakazana Miłość
autor: Art123lalka barbie była lesbijką
autor: dusza
Ostatnie komentarze
- Dany: a jak ktoś ma zatwardzenie to nie pomoże siedzenie...
- winiak: nie bądź drobiazgowy...
- Szczurek: no! :)...
- winiak: z głodu się jeszcze nikt nie zesrał...
- landrii: nasze i wasze...
