Zamknij X
później
chodzi po mieście mój nekrolog
noc łysieje na schodach coraz bardziej wyraźnych
nadepnąłem cieniem tchu na kark kobiety
chciała wyskoczyć przez własne oczy
jak z płonącego domu
jacyś ludzie wybiegli
obecnością z grozy wyplątali
i odeszła
zazgrzytał klucz na wschodzie
zgarbiona noc do piwnicy zeszła
trzymając mnie za śmierć
noc łysieje na schodach coraz bardziej wyraźnych
nadepnąłem cieniem tchu na kark kobiety
chciała wyskoczyć przez własne oczy
jak z płonącego domu
jacyś ludzie wybiegli
obecnością z grozy wyplątali
i odeszła
zazgrzytał klucz na wschodzie
zgarbiona noc do piwnicy zeszła
trzymając mnie za śmierć
Średnia ocena: 6.00
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Czy widziałeś już Walizki oraz stronę zdjęcia do kalendarzy oraz appartamenti in affitto lub renault lub przeczytaj ipsola.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Chcesz wiedzieć ...
autor: Patriciazawisam
autor: Little AngelNadzieja ?
autor: genesisSamotność
autor: PatriciaNadzieja
autor: Patricia
Ostatnie komentarze
