Zamknij X
Skakanki i inne narzędzia zbrodni
od zawsze widzę siebie po drugiej stronie barykady
z karabinem wycelowanym w głowę własną nieograniczoną
pewnością siebie kremem przeciwgrzybicznym czy innym
poślizgowym żelem namaszczoną przebrzmiałą
gdzie gangrena się rysuje ręką ułomnego dziecka
ofiarowałeś mi drzewo a ja spałem w jego korzeniach
rozmawiając z nim o końcu świata i nowym porządku
który zbuduję ze słomy i żółciowych kamieni a potem
wskazując gałąź najwyższą podałeś mi skakankę
czekanie stało się zimnym obiadem i kurzem na półkach
brodą na twarzy dziecka sąsiada i wrzodem żołądka
zapasem odnawialnym wyrzutów sumienia
wrogiem człowieka staje się telefon gdy milczy
zaciekle gorycz przelicza na przeklęte znaki
a człowiek działem się staje moździerzem tęgim
na przeciw siebie na przekór sobie toczy się ciężko
nie szczędząc pocisków
godzi się być tym pustym miejscem na półce
biblioteki między nieczytanymi książkami
z karabinem wycelowanym w głowę własną nieograniczoną
pewnością siebie kremem przeciwgrzybicznym czy innym
poślizgowym żelem namaszczoną przebrzmiałą
gdzie gangrena się rysuje ręką ułomnego dziecka
ofiarowałeś mi drzewo a ja spałem w jego korzeniach
rozmawiając z nim o końcu świata i nowym porządku
który zbuduję ze słomy i żółciowych kamieni a potem
wskazując gałąź najwyższą podałeś mi skakankę
czekanie stało się zimnym obiadem i kurzem na półkach
brodą na twarzy dziecka sąsiada i wrzodem żołądka
zapasem odnawialnym wyrzutów sumienia
wrogiem człowieka staje się telefon gdy milczy
zaciekle gorycz przelicza na przeklęte znaki
a człowiek działem się staje moździerzem tęgim
na przeciw siebie na przekór sobie toczy się ciężko
nie szczędząc pocisków
godzi się być tym pustym miejscem na półce
biblioteki między nieczytanymi książkami
Autor nie zezwolił na ocenianie tego wiersza.
Dodaj komentarz
buńka (Junior Moderator) napisał:
druga strofa
skojarzyła mi się
z badaniami psychiatrycznymi
[które gdzieś kiedyś miałam
do pewnej instytucji]
wiersz w Twoim stylu.
pozdrawiam ;]
druga strofa
skojarzyła mi się
z badaniami psychiatrycznymi
[które gdzieś kiedyś miałam
do pewnej instytucji]
wiersz w Twoim stylu.
pozdrawiam ;]
szel napisał:
Godzi się być pustym miejscem na półce?
Dobry wieczór Sadomaso:)
Właśnie wóciłam z operetki...
Nuci mi sie jeszcze w głowie...
Wielka sława to zart blzen króla jest wart
:))
Dodaj komentarzGodzi się być pustym miejscem na półce?
Dobry wieczór Sadomaso:)
Właśnie wóciłam z operetki...
Nuci mi sie jeszcze w głowie...
Wielka sława to zart blzen króla jest wart
:))
Czy widziałeś już hoteles Madrid lub wohnungen zum kauf, zobacz też appartamenti in affitto, zobacz też tanie ubezpieczenie samochodu oraz Usługi transportowe.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Odmowa III!
autor: SzczurekRozwiązanie
autor: macias_03Chcesz wiedzieć ...
autor: Patriciazawisam
autor: Little AngelNadzieja ?
autor: genesis
Ostatnie komentarze
