Zamknij X
śmierć
w prawym rogu lustra widzę inną twarz.
kiedys trwała zaledwie przez mgnienie oka. spoglądała na mnie ze zdumieniem, a nawet odrobiną obawy.teraz patrzę z niedowierzaniem, jak rośnie i wypiera moje odbicie.właściwie, przestałem się już lękać.niekiedy dotykam jej dłonią.chyba to lubi, bo uśmiecha się leciutko i tak patrzymy - ja na nią, ona na mnie, coraz bardziej znajomi, nierozłączni i tacy niepodobni.
kiedys trwała zaledwie przez mgnienie oka. spoglądała na mnie ze zdumieniem, a nawet odrobiną obawy.teraz patrzę z niedowierzaniem, jak rośnie i wypiera moje odbicie.właściwie, przestałem się już lękać.niekiedy dotykam jej dłonią.chyba to lubi, bo uśmiecha się leciutko i tak patrzymy - ja na nią, ona na mnie, coraz bardziej znajomi, nierozłączni i tacy niepodobni.
Średnia ocena: brak oceny
Dodaj komentarzDodaj komentarz
Czy widziałeś już appartements appartements appartements wohnungen zum kauf lub appartamenti in affitto lub przeczytaj tanie linie lotnicze lub przeprowadzki wrocław lub przeczytaj Pożyczki gotówkowe.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
zawisam
autor: Little AngelNadzieja ?
autor: genesisSamotność
autor: PatriciaNadzieja
autor: PatriciaSzczęście
autor: Patricia
Ostatnie komentarze
- wenus: Dość ciekawe spojrzenie na miłość....
- Szczurek: Bo spieprzyłem tytuł hi,hi Już jest inny,prawidłowy...
- Z**B: nino nie można od nas oczekiwać że będziemy 24h na spojrzeni...
- Yofa: nie chcesz komentarzy? zablokuj ta opcje. cozaludzie...
- Art123: szli bez przymusu, lecz z własnej woli, takich dzisiaj żołni...
