Zamknij X
Z podwórza
Z podwórza dobiegają mnie
rozmowy mężczyzn przerywanych
szczebiotem ptaków i kobiet,
dosyć, lecz nie zanadto głośną
pracą ciężarówek i słychać
jeszcze jakby ktoś
układał na stos
drewniane deski,
otwieranie drzwi
schodowych klatek.
rozmowy mężczyzn przerywanych
szczebiotem ptaków i kobiet,
dosyć, lecz nie zanadto głośną
pracą ciężarówek i słychać
jeszcze jakby ktoś
układał na stos
drewniane deski,
otwieranie drzwi
schodowych klatek.
Średnia ocena: brak oceny
Dodaj komentarzDodaj komentarz
Czy widziałeś już dobra muzyka. Ciekawe rzeczy znajdziesz na fajne teksty, a także Feel znasz to ale również organizacja imprez lub przeczytaj celcee.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Zaśnieżenie
autor: Immortal- nie wierz
autor: buńkaJesieniawisko. Epilog
autor: Carlos (Dziadosz)oduczyłem się pisać?
autor: Filipek0815Przejście
autor: kabanos
Ostatnie komentarze
- Trzpiotka: niektórzy nie mogą przywyknąć dzięki i czołem...
- Trzpiotka: nigdy nie szyłam uniwersalnych to tylko dla VIP-ów ale sk...
- fregamo: zapachniało prozą choć już przywykłem do twoich dziwactw n...
- bezspacji: nie myslę, że to o mnie, ale sobie przywlaszczyłem, bo mi pa...
- Trzpiotka: u mnie była paćkająca błotem jak zawsze...
